blokada przed byciem matką

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Post autor: natalya » 16 maja 2008, 18:41

Samanthii pisze:a kiedy juz ktoras z nich jest na tym skypie to ciagle slysze:

" ...poczekaj, musze mala nakarmic...przewinac...
... moment- musze uspic dziecko ... "

...a jak juz zacznniemy gadac (2 min.), to one nie mowia nigdy o sobie : tylko ,co dziecko zrobilo !

Sam, z moimi kolezankami jest tak samo :roll:

i wlasnie z tego powodu juz sie z nimi nie widuje ani tym bardziej nie gadam na skypie :badgrin: :badgrin: :badgrin:
bo nie ma o czym :badgrin:
one potrafia bez przerwy nawijac o swoich dzieciach :roll: doslownie bez przerwy
nie zeby mnie to nie interesowalo, ale po prostu nie lubie byc monotematyczna ;)

a jest tyle ciekawych tematow do rozmow....
na dodatek widzimy sie raz na rok wiec moglyby chociaz powiedziec co u nich slychac :roll:
albo moznaby tez powspominac dawne czasy :p

ale gdzie tam :!:
jak juz sie zacznie o dzieciach, to moga tak bez konca
a mowia o wszystkim; lacznie z kupkami i rzygami(w najdrobniejszych szczegolach :badgrin: )
wtedy tylko mysle o jednym:zeby jak najszybciej sie z nimi pozegnac ;)
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
renusia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 821
Rejestracja: 09 mar 2008, 18:25
Lokalizacja: Anglia

Post autor: renusia » 16 maja 2008, 21:18

Troche smutno mi sie zrobilo :(

Nie wszystkie mamuski sa takie. Mam dzieciaczki ale jak juz spotkam sie z kolezankami to jest to temat tabu :!:

Codziennie widuje kupki, jogurciki, mleko malutki ubranka itp a jak juz z kims sie spotkam to wole rozmawiac o czyms innym :-)

Troche wam zazdroszcze waszej wolnosci i tego ,ze macie czas dla siebie i wlasnie o tym lubie rozmawiac ;) Nowe ciuchy, kosmetyczka, ploteczki, wakacje, paznokcie, wlosy i wiele innych tematow jest do rozmowy.

Nie wszystkie mamuski sa takie same, czasami zdarzaja sie normalne PDT_02
"PiĂŞkno: siÂła ktĂłra kobieta oczarowuje kochanka, a przeraÂża mĂŞza"

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Post autor: natalya » 16 maja 2008, 22:28

renusia pisze:Troche smutno mi sie zrobilo
renusia, nie smuc sie ;)
renusia pisze:Nie wszystkie mamuski sa takie
pewnie, ze nie wszystkie :!:
mam kolezanki, ktore nic sie nie zmienily, mimo ze sie starzeja i maja dzieci.
sa ciagle takie same!

jednak znam i takie, ktore po urodzeniu dzieci i wyjsciu za maz, zachowuja sie jakby byly babciami :o
nie dbaja o siebie, nie wychodza nigdzie....
tak jakby w ogole ich nie bylo....istnieja tylko dzieci...

jak bede miala dzieci, to napewno tak nie zdziczeje ;)

renusia pisze:Codziennie widuje kupki, jogurciki, mleko malutki ubranka itp a jak juz z kims sie spotkam to wole rozmawiac o czyms innym
renusia, tak trzymaj!
ja bede robic tak samo 8-)
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
renusia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 821
Rejestracja: 09 mar 2008, 18:25
Lokalizacja: Anglia

Post autor: renusia » 16 maja 2008, 23:10

natalya Dzieki kochana PDT_Love_08

Ja jestem jedna z tych co sie nie zminiaja :-D
nawet smieci ide wyrzucic z pelnym makijazem :badgrin: :badgrin: :badgrin:
"PiĂŞkno: siÂła ktĂłra kobieta oczarowuje kochanka, a przeraÂża mĂŞza"

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Post autor: natalya » 17 maja 2008, 15:45

renusia pisze:Ja jestem jedna z tych co sie nie zminiaja
ja mam nadzieje, ze sie zmienie ;)
chcialabym zostac taka, jaka jestem

wiem, ze czas leci, zycie przemija....ale niech to zycie przemija samo, a nie ze mna ;)
bo mimo uplywajacego czasu, jestesmy ciagle tacy sami(lub przynajmniej powinnismy ;) )
renusia pisze:nawet smieci ide wyrzucic z pelnym makijazem
:-D :-D :-D
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
pszczolka831
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 128
Rejestracja: 01 gru 2007, 20:58
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: pszczolka831 » 18 maja 2008, 13:05

Za to ja bym chciała mieć takiego dzidziusia, chociaż wiem, że to jeszcze nie czas i miejsce. Zawsze mnie ciągnęło do dzieci, jednak wiem o drugiej stronie medalu. Trzeba jeszcze mieć możliwość zapewnienia stabilizacji. Ja zaś mam w drugą stronę, rodzina nie pogania... mój facet powiedział mi ostatnio, że najlepiej jakbym dziecko miała pod 40 i jeszcze najlepiej jedno. Ale ja jakoś sobie nie wyobrażam, w tym wieku bawić się w pieluchy, wstawanie co parę godzin w nocy i w ogóle. Więc tak za parę lat może sobie jakieś sprawię :-D ... jak będę mieć przysłowiowy domek z płotkiem i osobę, z którą będę wiedzieć, że na 100 % chcę mieć takiego bobaska. :-) Jak na razie swój instynkt macierzyński mogę wyładować na dzieciaczkach koleżanki... a za dwa miesiące znowu będę mogła trochę opiekować się taką małą , bezbronną istotką ;) Poza tym są też kwestie fizyczne, niestety nie każda kobieta może mieć dzieci... a jednak świadomość, że dzidzia porusza się w twoim brzuchu musi być nie lada przeżyciem. Ale wszystko w swoim czasie... muszę trochę się wyszumieć i spoważnieć :badgrin:

Awatar użytkownika
ola108
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 683
Rejestracja: 18 sty 2008, 22:43

Post autor: ola108 » 18 maja 2008, 20:39

Ja nie wiem, czy to blokada przed byciem matka...jednak jako ludzie troche sie roznimy od zwierzat i nie musimy miec w pelni rozwinietych wszystkich instynktow biologicznych....
ja dzieci nie planuje, moj maz tez chce miec dzieci... nie rozumiem, dlaczego wszystkie kobiety mialyby sie realizowac przez rozmnozenie sie i wychowywanie potomstwa

i nie chodzi tu o egoizm, bo oboje poswiecamy duzo swojego czasu, energi i pieniedzy na pomaganie innym

czasem mi sie wlasnie wydaje, ze wiele z tych dziewczyn, ktore maja dzieci, maja je ze wzgledow czysto egoistycznych...np, zeby dzieci osiagnely to, czego im sie w zyciu nie udalo sie zrealizowac...

albo zeby zapelnily w ich zyciu jakas pustke, luke, brak innych wartosci...

albo zyby miec kogos na starosc, w obawie, ze ich pozne lata beda samotne...

albo po prostu powielaja utarty schemat, nie potrafiac przebic sie poza sztywne koncepcje szczescia, do ktorego dzieci sa ponoc niezbedne...moze nie ktorym sa, na pewno nie wszystkim
nowy nosek od dr ÂŁÂątkowskiego (12.06.08)
"Nie ma takiego marzenia, ktorego wola i rozum ludzki nie zdolalyby zamienic w rzeczywistosc..."

Awatar użytkownika
Poli
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 751
Rejestracja: 01 lut 2007, 01:25
Lokalizacja: Dania

Post autor: Poli » 19 maja 2008, 12:30

ola108 pisze: ja dzieci nie planuje, moj maz tez chce miec dzieci... nie rozumiem, dlaczego wszystkie kobiety mialyby sie realizowac przez rozmnozenie sie i wychowywanie potomstwa
Ola nikt nie zmusza do rozmnazania sie, ale jak piszesz tu o instynktach to napisze jedno, rozmnazanie jest istota czlowieczenstwa . Tylko , my w toku ewolucji zaczelismy zacierarac wiele instynktow i to juz inna sprawa.

Ola to , ze ty nie chcesz miec dzieci, to nie musisz sie wyżywać na kobietach , ktora chca miec te dzieci.
Jest to bardo czesty preceder, ktos o innym zdaniu zaczyna negowac i odwracac ogonem inny problem, bez powodu.

Nie chcesz miec dzieci , to ok twoje zycie i twoj wybor, mi nic do tego. Ale dlaczego tobie do tego ze ja mam dzieci i jeszcze podobno z pobudek egoistycznych :-?

Na pewno chodzenie w ciazy, urodzenie dziecka, wychowanie, ubranie, wyzywienie i zapewnienie jakiegos startu w zyciu jest zwiazane z egoizmem rodzicow.


Nastepna sprawa, fajnie dowiedzialam sie, ze nie moge przebic sie poza sztywne koncepcje szczescia :-| tylko powielam stare i sprawdzone. Ola gdyby nie ta koncepcje szczecia to nie byloby cie na swiecie. Druga sprawa, rozmnazanie "nie jest koncepcja szczescia" , bez tego powielanego, nudnego drobiazgu nie egzystowalibyśmy na tej planecie.

Wiec jesli ty nie chcesz miec dzieci, ja szanuje to ,ale moze warto takze uszanowac z twojej strony osoby,ktore chca miec dzieci, i nie wyzywac ich od egoistow czy ludzi plytkich :roll:

Awatar użytkownika
ola108
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 683
Rejestracja: 18 sty 2008, 22:43

Post autor: ola108 » 19 maja 2008, 16:45

Poli, po pierwsze, nie napisalam, ze wszyscy, tylko, ze mam wrazenie, ze wiele dziewczyn...
jesli Ty taka nie jestes, to po prostu to nie jest o Tobie, wiec nie czuj sie urazona. Nie mniej takie osoby sa, i wcale nie jest ich malo.

Po drugie, nie wiem, skad wzielas poglad, ze rozmnazanie jest istota czlowieczenstwa - poczynajac od Arystotelesa, az do Jana Pawla II, nie znam takiego pogladu filozoficznego, czy autorytetu moralnego, ktory glosilby, iz rozmnazanie, czyli posiadanie potomstwa jest istota czlowieczenstwa. Vide Ojciec Swiety, ktory swiadomie zrezygnowal z posiadania potomstwa. Jesli zas jest to istota czlowieczenstwa, czyli jego imperatywem kategorycznym, odmawaiasz Mu tej istoty.

Moze to byc jak najbardziej Twoja opina, masz do niej prawo, niemniej nie za bardzo rozumiem, co masz na mysli, uzywaja tego sformulowania...ze jest to nasz sens istnienia?

Po trzecie, naprawde odebralas to jako wyzywanie sie? Na pewno nie to bylo moim celem, opisalam jedynie to, co widze na co dzien...a widze mase dzieci, ktorych rodzicom nie zabraklo checi, aby sprowadzic je na ten swiat, ale zabraklo juz prawdziwego oddania, czasu i milosci. I nie pisze tu o patologiach, ale o tzw. normalnych rodzinach, w ktorych dziecku poswieca sie dwie godziny tygodniowo, a sumienie uspokaja prezentami i kasa...

Z drugiej strony znam tez osoby, ktore sa cudownymi rodzicami i sa bardzo szczesliwi wychowujac dzieci i przekazujac im swoje wartosci i to jest wspaniale. Chodzi mi o to, ze nie ma jednego patentu na spelnienie w zyciu, jednej recepty na szczescie .

Tak, jestem wdzieczna moim rodzicom, ale przede wszystkim za to, ze dali mi tyle bezwarunkowej milosci i swojego czasu, a nie tylko za to, ze mnie "zrobili".
nowy nosek od dr ÂŁÂątkowskiego (12.06.08)
"Nie ma takiego marzenia, ktorego wola i rozum ludzki nie zdolalyby zamienic w rzeczywistosc..."

Awatar użytkownika
pola28
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2089
Rejestracja: 19 lip 2006, 09:25

Post autor: pola28 » 19 maja 2008, 19:58

"ja dzieci nie planuje, moj maz tez chce miec dzieci... nie rozumiem, dlaczego wszystkie kobiety mialyby sie realizowac przez rozmnozenie sie i wychowywanie potomstwa"

a jesli twoj maz bedzie nalegal na dziecko?to co wtedy?bedziesz go przekonywac,ze to bezsensu?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”