gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
sylwik
- Aktywna Beauty

- Posty: 397
- Rejestracja: 27 gru 2005, 22:33
- Lokalizacja: KrakĂłw
-
Kontakt:
Post
autor: sylwik » 10 kwie 2006, 21:31
no widzisz... najgorsze jest to, że to wszystko strasznie mnie wzmocniło, z tym, że ja nie chciałam być taka wzmacniana i w efekcie mocna!! Co nas nie zabije to nas wzmocni tylko dlaczego nie mogłam nadal pozostać słabą i naiwną, tylko żyć z tym i doszukiwać się podtekstów ciągle węsząc... Ale taki nasz los i dlatego jesteśmy wspaniałe :) mocne i delikatne zarazem. Niestety.
-
sylwik
- Aktywna Beauty

- Posty: 397
- Rejestracja: 27 gru 2005, 22:33
- Lokalizacja: KrakĂłw
-
Kontakt:
Post
autor: sylwik » 10 kwie 2006, 21:32
ps. ciekawe, czy im starczyłoby tej miłości i wspaniałomyślności żeby nam wybaczyć i tym samym jeszcze bardziej pokochać

-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 10 kwie 2006, 21:38
ehh smutno mi teraz ale mimo wszystko tak sobie tlumacze ze jest to jakis krok do przodu w tym sensie ze jestem blizej prawdy o tym jaki on jest.w tych sprawach z reguly wole rzeczywistosc niz bladzenie w klamstwie i niedopowiedzeniach nawet jezeli czuje sie w nich bezpiecznie
no tez jestem ciekawa jakby zareagowali na ewentualny skok w bok

juz to widze... bylby pewnie gnoj nie z tej ziemi

-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 10 kwie 2006, 21:47
dobija mnie jedno - ze te wszystkie wytarte frazesy o charakterze 'przecietnego faceta' weryfikuja sie na moich oczach
a ja myslalam - nie - ja WIEDZIALAM ze on jest inny bo wpajal mi to na kazdym kroku :?
-
sylwik
- Aktywna Beauty

- Posty: 397
- Rejestracja: 27 gru 2005, 22:33
- Lokalizacja: KrakĂłw
-
Kontakt:
Post
autor: sylwik » 10 kwie 2006, 21:52
zawsze myślimy, że TEN jest wyjątkowy i jedyny, ale masz rację, życie weryfikuje wszystko. Może jest jedyny i wyjątkowy ale jest po prostu facetem. Tylko od Ciebie (od Was) zależy jakie wnioski z tego wyciągniecie i w co to się obróci. A może być różnie

skrajnie źle lub dobrze!!
-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 10 kwie 2006, 21:57
tylko jest jeden problem... on nie wie ze ja wiem :? mysli ze jak kiedys lyknelam jego naciagana wersje tak trwam w przekonaniu ze jest prawdziwa. i nie moge powiedziec mu od kogo wiem
-
sylwik
- Aktywna Beauty

- Posty: 397
- Rejestracja: 27 gru 2005, 22:33
- Lokalizacja: KrakĂłw
-
Kontakt:
Post
autor: sylwik » 10 kwie 2006, 22:03
ja powiedziałam skąd wiem... tzn. przyznałam się, że go szpieguję na kompie i na gg :) dlatego, że miałam do tego podstawy! Ale warto było. Nie sądzę, żeby wzajemne oszukiwanie się doprowadziło Was do jakiegoś rozsądnego wyjścia. Albo Ty będziesz się sama zadręczać aż nie wytrzymasz... albo... nie radzę Ci nic bo w takich sprawach się nie radzi, tylko piszę co ja zrobiłabym będąc na Twoim miejscu a mając już na karku moje doświadczenia
-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 10 kwie 2006, 22:09
ehh dzieki
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... WIATKA.GIF
wtedy tez sie przyznalam - ze grzebalam w smsach ale teraz jest inaczej :? i moglby z tego wywiazac sie maly gnoj wiec wolalabym uniknac takiej sytuacji :? musze pomyslec nad tym wszystkim

mam srtaszny bajzel w glowie

-
Nicole
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 1107
- Rejestracja: 08 lut 2005, 21:18
Post
autor: Nicole » 11 kwie 2006, 15:12
merlinka i co z tym fantem zrobisz? ja bym zdrady nie wybaczyla, wywalilabym wszystkie rzeczy faceta przed okno , wogole noz sie w kieszeni otwiera jak to wszystko czytam :/
-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 11 kwie 2006, 15:25
nie wiem Nicole... naprawde nie wiem...
wtedy tj gdy za pierwszym razem dowiedzialam sie czesciowo o tym co zaszlo - on wyparl sie najpierw wszystkiego w zywe oczy- powiedzialam sobie ze jezeli jeszcze raz mnie oklamie to bedzie to oznacazlo koniec bo dla mnie bedzie to juz bez sensu - nie bede potrafila zaufac a co ta za zwiazek bez zaufania..
czasem mam ochote rzuic to wszystko w cholere , wyjechac gdzies i zaczac nowe zycie :) ehh ale to tylko marzenia...