czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Aleksandra
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 296
Rejestracja: 12 sty 2005, 21:45
Lokalizacja: maÂłopolska
Kontakt:

Post autor: Aleksandra » 18 sty 2006, 10:29

Gracja, ja tak samo. Może inne osoby dostrzegają u mnie jakieś "dziwactwa", ale ja uważam że wszystkio co robie i jak się zachowuje jest zupełnie normalne :)
jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód
04.11.2005- Skupin, 325cc
23.02.2006-abdominoplastyka - Skupin

Awatar użytkownika
lena83
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 457
Rejestracja: 08 wrz 2005, 14:07

Post autor: lena83 » 18 sty 2006, 15:50

ja chyba tez nie mam zadnych dziwactw i chyba mi troche smutno z tego powodu :( jedyne co mi przychodzi do glowy to to, ze zawsze jak zasypiam to musze miec koldre, poduszeczke , albo kocyk miedzy kolanami bo inaczej nie zasne, rano mialabym ogromniaste siniaki na kolanach, a jak nie mam nic pod reka to spie na plecach
21/12/2005 Skupin <okrÂągÂłe, 325cc pod miĂŞsieĂą>

Awatar użytkownika
ghostdog
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1356
Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
Lokalizacja: woj. dolnoÂślÂąskie / Szkocja

Post autor: ghostdog » 18 sty 2006, 18:05

:D A ja nie poloze sie do lozka jak nie wyprostuje przescieradla,tak prawie perfekcyjnie jak w wojsku, no i porannej kawy nikt nie umie mi zrobic bo ja mam swoj specjalny mniam mniam sposob :D

iza
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 558
Rejestracja: 04 lut 2005, 19:25

Post autor: iza » 18 sty 2006, 18:09

ghostdog pisze:porannej kawy nikt nie umie mi zrobic bo ja mam swoj specjalny mniam mniam sposob :D
Moze zdradzisz nam swój tajemny przepis, bo moja poranna kawa nie jest wyszukana, jest po prostu szybka :)

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 18 sty 2006, 18:34

ask pisze:
Nie cierpie nosic rajstop... zakladam tylko jak juz koniecznie musze i strasznie sie w nich mecze, najchetniej zdarlabym to paskudztwo z siebie
Pod spodnie nie zaloze nic nawet w najgorsze mrozy, wole zeby mi tylek z zimna odpadl niz zebym miala rajstopy pod spodniami... mam wrazenie ze jestem obcisnieta jak parowka, wzeraja mi sie w skore, gryza i drapia... bleee
ja tak samo nieznosze rajtek, w największe mrozy nie załorze, nawet teraz kiedy na dworzu jest -15 wieczorem a ja gdzies wychodze to za nic w świecie nie ubiore tego świństwa :?
czuje sie wtedy tak samo jak na promie, w samolocie czy w windzie (czyli duszno mi, i niedobrze), jak juz musze iść na jakis egzamin w spódnicy to ubieram pończochy, chociaż zimą to mi tyłek marznie i jest troche lipa. Także rzadko kiedy można mnie zobaczyc porą zimowo-jesienno-wiosenna w spódniczce, latem owszem :wink:
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

Awatar użytkownika
kasinka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 465
Rejestracja: 10 cze 2005, 14:57

Post autor: kasinka » 19 sty 2006, 08:56

Z tym siusianiem w miejscach publicznych to rzeczywiście trzeba uważać. Ja już kilka razy obsiusiałam sobie spodnie i spódnicę. PDT_02
Faceci przynajmniej mają celownik.... :mrgreen:

A jeśli chodzi o zmywanie, to nie cierpię zmywania... :twisted: Ale jak widzę, jak mój mąż zostawia wodę na obrzeżu zlewozmywaka to mną trzęsie i wolę sama pozmywać. Teraz już się przyzwyczaił i wyciera. Ale potrafię wyleźć z wyrka i sprawdzić czy wytarł.... :lol:
Po prostu nie lubię widoku zaschniętych plam z wody.

Awatar użytkownika
aniamaja
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 10 lut 2005, 13:23
Lokalizacja: KoÂłobrzeg

Post autor: aniamaja » 19 sty 2006, 22:48

Ależ mnie temat rozbawił:).
Dorzucę zatem kilka swoich:
- standardowo - pudełka po butach - mam z 50, ale ciągle mi za malo
- garderoba - musi tam być ułożone wg mojego klucza, jak Mąż odkłada jakies moje ubranka to musze popoprawiac, bo nie po mojemu
- jak jem, to czytam, nie wyobrazam sobie bez, jedzenie mi nie smakuje
- zasypiam przy telewizorze i na lewym boku, w innej pozycji nie zasne
- bardzo duzo jezdze samochodem prowadzac, jezeli jade jako pasezer to mam narkolepsje, góra 50 km i zasypiam (głowa w lewą strone zwrocona)
- nie wypiore ubran w proszku, musi byc plyn, po proszku mam wrazenie ze sie nie wyplukal
-musze zapalic na pusty żoładek, nie zjem nic zanim nie wezme bucha
- lekomanstwo - uwielbiam apteki i kupowanie roznych farmaceutykow-na wlosy, skore, dietowe, na myslenie, na dobre samopoczucie, na wszystko..
- kupuje tez wiecej ksiazek niz nadazam przeczytac, nadrabiam zaleglosci i przez to zarywam noce
- tylko stringi(nic innego nie wchodzi w rachube)
- tylko czarne wkladki higieniczne, nie kupie innych
-tylko fiszbiny (mimo 350ml i D) w zwyklym staniku źle sie czuje
- wszystko przyprawiam tabaskiem, butelka mi starcza na tydzien, mam tak pewnie wyzarty przełyk, ale mi zawsze za malo
-jogurt-tylko czekoladowy albo trusawkowy-innego nie przełkne
- publiczne toalety-standard-nienawidze
-czesanie wlosow-moge bez przerwy(pewnie dlatego wypadaja)
- kolor czarny-podstawa, zawsze i wszedzie
-motyw zebry-cale mieszkanie w zebrach, ze 30 obrazow (niektore 100x100, a jeden 210x80:)), koce, talerze, deska klozetowa, torebki, buty, bluzki, majtki, pościel... wszystko...UWIELBIAM
- piwko-jedno dziennie - musze:)
To chyba na razie tyle
pozdrawiam
Anna

Awatar użytkownika
kasinka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 465
Rejestracja: 10 cze 2005, 14:57

Post autor: kasinka » 01 lut 2006, 11:29

A ostatnio uświadomiłam sobie jeszcze jedno swoje dziwactwo: nie cierpię jak ktoś pakuje mi zakupy do siatek :evil: Jacyś wolontariusze albo harcerze. Pakują jak popadnie, a potem jeszcze im kasiorę wrzucić.
A ja to warzywka do jednej siatki, jogurty, śmietana, wędlina, ser, itp do drugiej, a soki jeszcze osobno :tong2: Potem mam ład i skład przy wypakowywaniu. :D No i z reguły sama pakuję sobie, ale kaskę i tak wrzucam... :)

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 01 lut 2006, 13:58

Nie mam za duzo dziwactw ale;
nie znosze jak jedzenie w lodwowce nie jest po s e p a r o w a n e.Mam obrzydzenie do tego.Np jak ktos wklada do lodowki tort z bita smietana i jednoczesnie krakowska i nie wkalda do opakowan hermetycznych.. :shock:
-Drugie to deska klozetowa-siadam tylko w moim rodzinnym domu oraz w moim domu w Dublinie.Jak mamy gosci to NIE siadam,dopoki sobie nie wyjada :roll: :lol: Aha,mojemu Boo tez zakazuje wtedy-ale nie wiele sobie z tego robi :?
-Robie co rok testy na HIV choc jestem caly czas z jednym partnerem :oops: (nie zdradzamy sie,ale boje sie przypadkowego zakazenia)
-W sklepach biore do przymiezalni-ciuchy wiszace w glebi,w nadziei ze jeszcze nikt ich nei przymierzal :)
-Nie pozyczam grzebienia,tuszu oraz... butow (chyba ze chce sie ich pozbyc) :lol:
-Spie w klebek i mimo ze lozko jest 2 z hakiem na 2 m to i tak zajmuje 3/4 lozka
-Jak jem slodycze to jem w duzych ilosciach zeby sie zamulic a pozniej odmulam sie czyms slonnym (paluszki,chipsy)-pozniej znowu zmiana,poki nie mam dosc :)
-Po piec tysiecy razem sprawdzam a) czy mam porfel b) czy pieniadze,dokumenty,karty nadal tam sa :roll:
To sa chyba te najbardziej ktore sobie przypominam.Reszty dziwactwami nie nazwe :lol:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

PINESKA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 870
Rejestracja: 24 lis 2005, 09:49
Lokalizacja: OLSZTYN
Kontakt:

Post autor: PINESKA » 01 lut 2006, 14:04

* ja np myje ciagle rece mam wrazenie ze wszytko czego dotykam jest brudne...ble mam obsesje... a jeszcze moja "symetryczność" wszytko w domku mam poukładane symetrycznie,równiutko...w szafie pod linijke i jak tylko cos sie przekrzywi to wyciagam w szytko z szafy i układam na cacy...nie nawidze jak mam gosci i kłada wszytko gdzie chca i smieca ..jestem bardzo goscinna ale jakos tak mi przeszkadza np to ze kłada kurtki gdzie chca zamiast na wieszak..przeciez tam jest ich miejsce....a noi tak jak ty SAVANAPLACE ciagle sprawdzam czy zamknęłam drzwi,czy mam telefon ,portfel...to chyba tyle...
A JEDNAK MARZENIA SIÊ SPE£NIAJA....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”