Ja rowniez chodze caly czas na wysokich obcasach-najczesciej w rurkach,ktore jak dla mnie sa objawem luzu bo sa jeansami,nawet jesli zakladam do nich szpilki. Sukienkami i spodnicami ołówkowymi również nie gardze
Nie wiem,czy styl ubierania jest odpowiednim wyznacznikiem do okreslania kogos mianem sztywniaka i osoby z brakiem luzu.
To,że mam na sobie taki a nie inny strój nie znaczy,że nie zachowuje sie normalnie.
Strój jest jak dla mnie dodatkiem,ktory sprawia,ze czuje sie dobrze lub nie a jesli ktos mnie na podstawie niego ocenia to jest to problem ale nie moj.
Ale rozumiem,ze tak mozesz ja odbierac i wiele innych osob

Mnie rowniez niestety zdarzylo sie kiedys oceniac ludzi na podstawie tego co ubieraja-komentowalam jak dla mnie okazy wygladajace smiesznie i dziwacznie ale na dzien dzisiejszy moje podejscie sie zmienilo bo wiele tych osob,ktore komentowalam okazalo sie swietymi ludzmi
karolka mysle,ze inaczej tez bys na nia spojrzala gdyby mimo jej stroju pojawil sie na jej twarzy usmiech
Pozdrawiam.
8.07.2008r.
dr M.Pastucha