TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 04 sie 2011, 11:53

psiapsiolki nie sa wskazane na silce jak pisza dziewczyny wiec szkody niz korzysci najlepiej samemu w sowim rytmie sobie pocwiczyc
u mnie ceny takie sobie bo sama silownia karnet miesieczny bez ograniczen wejsc 100 zl
10 wejsciowy 80 zl i nic poza silka tu nie ma za saune trzeba osobno placic 25 zl za pol godziny

Awatar użytkownika
headie
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1302
Rejestracja: 20 lut 2009, 11:51

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: headie » 04 sie 2011, 12:14

Sabrina pisze:Ja tez na silownie nie poszła bym z koleżanką bo musiała bym z nia rozmawiać,a nie po to poszłam na silownie.
Unikam wszelkich zaczepnych rozmów,bo jak bym wdała sie w dyskusje,to potem ciagle ktoś by cos do mnie mówił.
wrazenie robie pewnie zlej i niedostępnej,ale lata mi to,bo zrobie swoje i ide do domu.

Sabrina, robię dokładnie tkaie wrażenie jak TY więc nie jesteś sama (nod Na siłownię chodzę po to żeby się umęczyć i nie lubię się wybijać z rutmu podczas ćwiczeń. Jest dla mnie chyba pewien rodzaj medytacji .

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 04 sie 2011, 13:28

headie pisze:
Sabrina pisze:Ja tez na silownie nie poszła bym z koleżanką bo musiała bym z nia rozmawiać,a nie po to poszłam na silownie.
Unikam wszelkich zaczepnych rozmów,bo jak bym wdała sie w dyskusje,to potem ciagle ktoś by cos do mnie mówił.
wrazenie robie pewnie zlej i niedostępnej,ale lata mi to,bo zrobie swoje i ide do domu.

Sabrina, robię dokładnie tkaie wrażenie jak TY więc nie jesteś sama (nod Na siłownię chodzę po to żeby się umęczyć i nie lubię się wybijać z rutmu podczas ćwiczeń. Jest dla mnie chyba pewien rodzaj medytacji .
Jasne ze tak.Ja skupiam sie na oddechu,co pare minut na biezni zmieniam szybkość,wiec muszę mysleć co mam zrobić,zmieniam nachylenie, na innych przyrządach musze liczyć powtórzenia i nie chce mi sie skupiać nad tym co ktos mówi i jeszcze mu odpowiadać. Czasem trenerka gada coś z inna babeczką która ćwiczy obok,powie cos śmiesznego bo sie chichrają i patrzą co ja na to,a ja zero reakcji,bo nawet nie wiem o czym one mówią.Potrafie sie całkowicie wyłączyć. (yes)
U mnie karnet kosztuje 70 zl jest na cały miesiąc i moge siedziec od 9-22 tylko kto by wyrobił haha. Gdy by był za niewelka dopłata pilates,to chętnie bym poszła chociaz z raz w tygodniu. Jest kolo mnie pilates i mogła bym chodzić[kiedys bylam pare razy] ale jakos wole energiczniejsze ćwiczenia i siłownia bardziej mi pasuje.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: lil sexy » 04 sie 2011, 15:06

headie pisze:
Sabrina pisze:Ja tez na silownie nie poszła bym z koleżanką bo musiała bym z nia rozmawiać,a nie po to poszłam na silownie.
Unikam wszelkich zaczepnych rozmów,bo jak bym wdała sie w dyskusje,to potem ciagle ktoś by cos do mnie mówił.
wrazenie robie pewnie zlej i niedostępnej,ale lata mi to,bo zrobie swoje i ide do domu.

Sabrina, robię dokładnie tkaie wrażenie jak TY więc nie jesteś sama (nod Na siłownię chodzę po to żeby się umęczyć i nie lubię się wybijać z rutmu podczas ćwiczeń. Jest dla mnie chyba pewien rodzaj medytacji .
W takim razie i ja dołączam do klubu (nod Na siłowni lepiej do mnie nie podchodzić, przed też wolę mieć spokój. Wszelkie pogaduszki są dopuszczalne dopiero po zakończonym treningu. A już najbardziej wyprowadza mnie z równowagi jak gram w tenisa i na korcie obok ludzie prowadzą głośne dyskusje (punch

W Łodzi też w większości klubów karnety bez ograniczeń są miedzy 100 a 200 zł, ale za to jest dużo zniżek dla studentów.
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Quer » 04 sie 2011, 16:12

To muszę to przemysleć bo ja w zyciu na silowni nie byłam i wydawało mi się że we dwojkę to jest wieksza wzajemna motywacja. No ale tak czy inaczej pierwszy raz to chyba bym chciala z kimś bo nie mam pojecia co gdzie i po co lub umówić się z ternerką na pierwsze kilka razy.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 04 sie 2011, 18:15

Quer pisze:To muszę to przemysleć bo ja w zyciu na silowni nie byłam i wydawało mi się że we dwojkę to jest wieksza wzajemna motywacja. No ale tak czy inaczej pierwszy raz to chyba bym chciala z kimś bo nie mam pojecia co gdzie i po co lub umówić się z ternerką na pierwsze kilka razy.
Wszystko trener[trenerka Ci wytłumaczy. Jak chcesz to wez koleżankę ale zapowiedz jej ze gadać będziecie przed i po treningu (happy Kolezanka sie przydaje jak Ci sie nie chce isć,a jej tak,to Cię wyciągnie.Ja chodzę z córką i to raczej ja ja motywuje,al dzis mialam tak beznadziejny dzien,ze tylko bylam 45 min na biezni i poszlam do solarium.Pierwszy raz skróciłam sobie trening,ale jakoś okropnie nie miałam siły. (no)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Quer » 04 sie 2011, 18:22

a jak długo trwa Wasz trening? i na czym ćwiczycie?

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: wiosna w duszy » 04 sie 2011, 18:40

Quer, ja też nie chodziłam nigdy na siłownię, zawsze sama ćwiczyłam w domu. Ale widzę, że jednak potrzebny jest trener, który odpowiednio dobierze ćwiczenia. Tak jak Ty bardzo chętnie przynajmniej ten pierwszy raz (giggle poszłabym z kimś :) Ale u mnie siłownia wchodzi w grę dopiero na przełomie października i listopada, jak wszystkie inne sprawy pójdą zgodnie z planem i zostanie mi jeszcze kasa na trenera (thinking

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: annoush » 04 sie 2011, 20:34

W Wellness powinni zrobic opcje bez basenu i technicznie byloby to mozliwe, bo wejscie na basen jest na parterze, a sale do cwiczen i silownia na pietrze. Na pewno mieliby wiecej chetnych, 150-200 zl to bardzo duzo, no chyba ze chodzi sie tam codziennie. Nie kazdy ma mozliwosc znizki studenckiej czy refundacji z zakladu pracy. 70-100 zl to juz rozsadna cena za mc bez limitow. W Stanach nikt nie zaplacilby wiecej niz 30 dolarow i kluby fitnessu bija sie o klientow. Moj znajomy, ktory nalezy do jednego klubu od 15 lat, placi miesiecznie 5 dolarow. Czyli da sie. Mam wrazenie, ze w Polsce to jeszcze takie dobro luksusowe, moze kiedys sie to zmieni.

Quer, dziewczyny maja racje, kolezanka na silowni nie jest potrzebna. Nie wiem, czy w Polsce tez tak jest, ale tu przy zapisie dostaje sie gratis godzine z trenerem i wtedy mozna o wszystko wypytac. Poza tym urzadzenia nie sa skomplikowane, zawsze mozesz wejsc na stepper czy rower i stamtad obserwowac, jak inni cwicza na maszynach i juz bedziesz wiedziala.

Sabrina, pilates jest super, powinnas sie przekonac, bedziesz gibka i jedrna (happy
Slyszalas takie stwierdzenie Pilatesa: Po 10 godzinach zajec czujesz roznice, po 20 widzisz roznice, po 30 masz zupelnie nowe cialo. Zaczelam to cwiczyc 5 lat temu i uwazam, ze to najlepsze cwiczenia modelujace sylwetke.
Na zachete pan Pilates i jego wygiby na reformerze (ale mata tez jest dobra):
http://lovastyle.com/Joseph.aspx" onclick="window.open(this.href);return false;

Zaraz ide na spinning, jutro bede sie czolgala. Jak ktoras z Was walczy z cellulitem, to najlepszy jest wlasnie spinning i pilates.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: wiosna w duszy » 04 sie 2011, 21:14

W Wellness jednak chyba za drogo ;/ Myślę, że łatwiej dobrać odpowiedni karnet (i cenę) w klubie wskazanym przez Ulrike.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”