Moderator: Zespół I
Sabrina pisze:Ja tez na silownie nie poszła bym z koleżanką bo musiała bym z nia rozmawiać,a nie po to poszłam na silownie.
Unikam wszelkich zaczepnych rozmów,bo jak bym wdała sie w dyskusje,to potem ciagle ktoś by cos do mnie mówił.
wrazenie robie pewnie zlej i niedostępnej,ale lata mi to,bo zrobie swoje i ide do domu.
Jasne ze tak.Ja skupiam sie na oddechu,co pare minut na biezni zmieniam szybkość,wiec muszę mysleć co mam zrobić,zmieniam nachylenie, na innych przyrządach musze liczyć powtórzenia i nie chce mi sie skupiać nad tym co ktos mówi i jeszcze mu odpowiadać. Czasem trenerka gada coś z inna babeczką która ćwiczy obok,powie cos śmiesznego bo sie chichrają i patrzą co ja na to,a ja zero reakcji,bo nawet nie wiem o czym one mówią.Potrafie sie całkowicie wyłączyć.headie pisze:Sabrina pisze:Ja tez na silownie nie poszła bym z koleżanką bo musiała bym z nia rozmawiać,a nie po to poszłam na silownie.
Unikam wszelkich zaczepnych rozmów,bo jak bym wdała sie w dyskusje,to potem ciagle ktoś by cos do mnie mówił.
wrazenie robie pewnie zlej i niedostępnej,ale lata mi to,bo zrobie swoje i ide do domu.
Sabrina, robię dokładnie tkaie wrażenie jak TY więc nie jesteś samaNa siłownię chodzę po to żeby się umęczyć i nie lubię się wybijać z rutmu podczas ćwiczeń. Jest dla mnie chyba pewien rodzaj medytacji .
W takim razie i ja dołączam do klubuheadie pisze:Sabrina pisze:Ja tez na silownie nie poszła bym z koleżanką bo musiała bym z nia rozmawiać,a nie po to poszłam na silownie.
Unikam wszelkich zaczepnych rozmów,bo jak bym wdała sie w dyskusje,to potem ciagle ktoś by cos do mnie mówił.
wrazenie robie pewnie zlej i niedostępnej,ale lata mi to,bo zrobie swoje i ide do domu.
Sabrina, robię dokładnie tkaie wrażenie jak TY więc nie jesteś samaNa siłownię chodzę po to żeby się umęczyć i nie lubię się wybijać z rutmu podczas ćwiczeń. Jest dla mnie chyba pewien rodzaj medytacji .
Wszystko trener[trenerka Ci wytłumaczy. Jak chcesz to wez koleżankę ale zapowiedz jej ze gadać będziecie przed i po treninguQuer pisze:To muszę to przemysleć bo ja w zyciu na silowni nie byłam i wydawało mi się że we dwojkę to jest wieksza wzajemna motywacja. No ale tak czy inaczej pierwszy raz to chyba bym chciala z kimś bo nie mam pojecia co gdzie i po co lub umówić się z ternerką na pierwsze kilka razy.

