Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 29 lis 2008, 16:51

Dziewczyny niedługo Święta i ja muszę się przyznać {do czego niewolno w naszej kulturze},że nie lubię!!Już mam stressa :( . Lubię się spotkać z rodziną czy znajomymi i posiedzieć bez takiego napuszenia i zastawionego stołu!!Teraz mam gorzej, bo powiększyła mi się rodzina o teściów córki, a oni tak celebrują....w czasie kolacji czytają biblię i opłatek...Robią prezenty , a rodzina liczna i bardzo dobrze sytuowana więc co mam kupić? :cry: Od kolacji wykręcam się co roku, ale w pierwszy dzień idę z wizytą {dobrze, że mam oczyszczoną wątrobę!!}bo ciężko mi wytrzymać przy stole parę godzin....Może podsuniecie pomysł na jakiś niezobowiązujący prezent dla kogoś co wszystko ma. Myślałam o takich fartuszkach z nadrukiem dla niego kulturysta, dla niej miss zgrabności {na allegro} ale nie wiem czy nie zbyt frywolne na gwiazdkę. Ratunku!!!

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 29 lis 2008, 17:23

Zawsze najbezpieczniejszym prezentem są przeróżne cuda do kąpieli.
http://www.trafionyprezent.pl/index.php ... rch&kat=97
Jak ci państwo nie bedą mieli poczucia humoru,albo ta Pani lubi gotować tak jak ja oh(m1 to taki fartuszek chyba jej sie nie spodoba? No ale oczywiście może to byc strzał w dziesiątke.
Chyba bym umarła z nudów jak mym miała słuchać cytatów z Biblii :roll:
Normalnie chyba mnie rozniesie za chwile!!! Jutro są Andrzejki. Mój solenizant oczywiście rządzi od wczoraj i za chwile tez już wychodzi bo zaprosił kumpli do knajpy. Jutro przyjdzie teściowa. Nienawidze takich rodzinnych wymuszanych zjazdów,ale postanowiłam zrobić sałatke jarzynową i sernik. Zrobiłam obiad,teraz piekę w piekarniku żeberka na jutrzejszy obiad,bo jutro mi sie juz nie bedzie chcialo. Poprosiłam mojego mężulka żeby kupił sałatke jarzynową w słoikuALE ZEBY PATRZYL czy nie ma tam kukurydzy. Kur.... kupił dwa słoiki z kukurydzą!!! Jak mu powiedziałam,żeby pojechał i wymienił to jeszcze ryja wydarł zebym sam po takie pierdoły jezdziła!! ze ciagle mu każe cos kupować jak jest poza domem!!!
No trudno że jak jest w barze na piwie a ja nie mam mleka,to żebym ja sie ubierała i po nie jechała jak on jest 3 m od sklepu. Nie pojechał po te sałatki,tylko pojechał juz na impreze!!! Jajka mam juz ugotowane,wszystko do sałatki kupione!!! I teraz mam dwa wyjścia albo wpierdzielić to wszystko do kosza i nie robic sałatki,albo wsiadac w samochód i jechac po te słoiki. Szlak mnie trafi!!! Sernika tez nie zrobie,bo nie kupił sera,bo W TYM sklepie nie było a do innego nie chciało mu sie jechać. Olała bym to wszystko ale co dam jutro tesciowej,jego bratu i bratowej,a teściowej nie powiem ze ma syna debila!!!
Jezu jaka jestem wściekła.
Mam dwa szeniaki do oddania,to chyba zmienie to ogłoszenia na MAM UPOSLEDZONEGO MEZA DO ODDANIA,a szczeniaki zostawie!
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
magdaj
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 276
Rejestracja: 17 sie 2008, 13:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: magdaj » 29 lis 2008, 17:53

Zamówiłam z tej strony piękny jedwabny szal dla mojego mężczyzny :-D
18.09.08 mentor plus profil 250cc i 225cc
14.06.10 mentor 275hp i 225hp
15.11.10 korekcja otoczek

dr Checinski

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 29 lis 2008, 18:20

sABRINA I TAK JESTES ANIOŁEM. Ja serio jak by to były meza imieniny a on by imprezował w barze juz dzień szybciej i nie kupił mi co trzeba, to bym zostawiła to wszystko i poszla sobie gdzieś w diabły i niech robi co chce jak goscie przyjdą.

Napisze wam jaki sposob na szwagra znalazła moja siostra.
Otoz szwagier na weselach lubil sobie wypić a wtedy lubił obtańcowywać wszystkie młode kuzynki i sie z nimi wyginać ponad miarę, co oczywiscie denerwowało moja siostrę.

Przyszlo kolejne wesele u jego chrzesniaczki i jak zasiedli za stołem siostra mowi do szwagra. Ja dzis pije ty wracasz autem. No i nie czekajac na to aż on wypije wychyliła szybko kielicha coby go wyprzedzić i nalała sobie drugiego i ciach wypiła. Szwagier zglupiał widzi,że nie przelewki,że ona naprawde pije zwatpił. Siostra oczywiscie nie chciała sie upić, ani żeby jej zaszkodziło tylko chciała nauczyc męża,że i ona może pić i sie wygłupiać. I tak było, bawiła sie nie patrząc na szwagra. I powiedziała mu tak, teraz bedzie tak zawsze. Dotad Ty piłeś i zapominałeś o mnie a teraz ja bede tak robiła. Poskutkowało serio.
Nie wiem czy to by na wszystkich podziałało, ale na niego tak.

Nienawidzę imprez w domu i swiat też. zawsze w drugie swieto jedziemy do Ciechocinka na zabawę nawet jeżeli mama jest na swieta u mnie. Zostawiam ją niech sobie poogleda telewizje a ja jade poskakać na tańcach i jestem zadowolona.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 29 lis 2008, 18:24

Dzięki, Faktycznie nie pomyślałam o kąpielowych cudeńkach! Fartuszki dostaną na którąś rocznicę ślubu!!
Czemu nie może być kukurydzą? Jak nie lubi niech się zabawi w Kopciuszka i wybiera :p

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 29 lis 2008, 18:36

Hehe <Sabrina a po co ty sie meczysz ??.Wsiadz jutro z rana w samochod kup gotowy sernik + jakies inne jeszcze ciasto i czesc.
Salatka ..a niech jest z kukurydza,tez goscie zjedza ,a w razie czego zaznacz ze ta kukurydza jest na wiwat dla solenizanta bo on kukurydze uwielbia,I czesc.
Ze swietami,prezentami niestety sama upierdliwosc .Trzeba bedzie jakos te dwa dni przezyc ,co zrobic, nie ma rady,u moich rodzicow tez jest czytanie biblii ,Znudzic sie nie zadaze bo to przeciez to tylko fragment na rozpoczecie kolacji.

Kwiatuszek ze akurat na szwagra taka recepta podzialala ,na innego moze wcale.Przeciez wesele jest po to zeby kazdy sie mial prawo wybawic i wytanczyc z kim chce,a nie tylko ten kto predzej wypije: :p
Jednym slowem namawiasz Sabrine zeby teraz zabrala sie i poszla do sasiedniej knajpy swietowac nadchodzace imieniny meza hihi.Albo zanim on wyjdze do baru ,to Sabrina ma juz tam siedziec ..hihi.
No mysle ze by sie baaardzo zdziwil,wraca do domu, a zony nie ma ,bo juz w knajpie i swietuje jego imieniny hihi

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Kwiatuszek* » 29 lis 2008, 19:00

ullrike pisze:Przeciez wesele jest po to zeby kazdy sie mial prawo wybawic i wytanczyc z kim chce,a nie tylko ten kto predzej wypije: :p
Wszystko musi mieć rece i nogi i bawienie sie z wszystkimi, tez musi być umiarkowane, tak sadzę. Mąz musi wiedzieć z kim przyszedł a żona powinna być najwazniejsza. Mnie osobicie wkurza taki podpity wujek, ktoremu się podoba prosić młodsze kuzynki, ktore wcale nie maja ochoty z nim tańczyć a tylko z uprzejmosci idą. Ja też wole potańczyć z kim innym niz z meżem ale nie lubię patrzeć na takiego podpitego śliniacego sie do młodych faceta no i np. mojego męża.

A o wypicie chodziło akurat dlatego,ze ktos musiał wracać autem do domu z wesela.
Ja tam popieram moja siostrę, dobrze zrobiła.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 29 lis 2008, 19:16

Kwiatuszek* pisze:Mąz musi wiedzieć z kim przyszedł a żona powinna być najwazniejsza
Ja mam takiego kuzyna ,ktorego zona macha reka i mowi.."Mirek.. a on na weselach wszytskie baby obtancowuje"
Z zona oczywiscie tez zatanczy,ale zona za nim wyraznie nie nadaza, :-D wiec co on ma siedziec przy niej??skoro taki radosny ,wesoly chlop,nic zlego nie robi tylko tanczy i wyspiewuje.Fajnie to wyglada :-D a zona pogodzona i szczesliwa ze jej nie umeczy ,tylko inne :badgrin:
Z reszta niezle tanczy ten moj kuzyn ,wiec ja sie przy nim tez troche wyhasam :-)
Co innego slinienie a co innego radosne hasanie.
Podpity wujek mnie nie wkurza,za to mdleje jak poprosi mnie facet nie uznajacy
dezodorantu.No wzdryga poprostu,i chocby byl najukochanszym wujkiem uciekam gdzie pieprz rosnie

Na wesele to sie trzeba tak organizowac,zeby swoim samochodem nie wracac .

Tak wlasnie ! Taksowka albo przyklejenie do abstynentow

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 29 lis 2008, 19:17

Na wszelkie imprezy z konsumpcją jedziemy taksówką!!

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 29 lis 2008, 19:39

Zrobiłam ta sałatkę :roll: Mąż czegos zapomniał i wrócił do domu.Powiedziała mu,że nie mam z czego zrobić sałatki i zaraz to wszystko wypier....ptakom! wsiadł w samochód i przywiózł 8-)
Nie przepadam za sałatka z kukurydzą,o jest jakas taka mało jarzynowa. Nie mogła bym go jutro zostawic i gdzies pojechać,bo teściowa by chyba umarła z oburzenia,no i oczywiście szwagier by strasznie komentował oh(m1
Napisze w am co zrobiłam jak chodzi o Sylwestra.
Z Egiptu przylatuje 30 tego. Nie planowalismy nigdzie wyjścia,bo nie mamy z kim. Towarzystwo sie rozpadło wiec od trzech lat siedzimy w domu. Dwa lata temu byłam taka spiąca,że o 23 poszłam spać,mąż siedział z córą. w zeszłym roku powiedziałam mu,że jak chce to niech gdzies idze,bo ja nie mam ochoty i nie bede zła jak on pójdzie. Poszedł do kolego obok domu,ale potem załował bo było nudno. W tym roku czekało nas też siedzenie w domuale mi to juz nie przeszkadza.
zadzwoniła dwa dni temu teściowa,ze 31gru jest uroczyste otwarcie Opery i Operetki Krakowskiej,beda śpiewane najlepsze arie operetkowe,bedzie poczestunek,szampan,wino szwedzki stół itp i czy pójdziemy. Ja powiedziałam ze ide na bank,a mąż to raczej nie ale zapytam. mąż oczywiście powiedział nie,bo nie lubi takich wyjców,wiec mówie teściowej,że on nie pojdzie ale ja tak. Teściowa prawie umarła...
No jak to,zostawisz go tak samego,w sylwestra!!!?
Powiedziałam,ze tak bo nie bedzie mu przykro bo znim rozmawiałam i po co mamy siedziec i sie na siebie gapic a i tak pewnie o ja bym byla na kompie a on oglądał cos w tv.
Powiedziala -no jak chcesz,al potem przyznała mi racje i ze dobrze,ze ide. Biore kolezanke,a tesciowa jakies tam swoje towarzystwo.
Gdy by mąż dobrze tanczył,to mogła bym iśc nawet tylko z nim na sylwka do lokalu,ale byłam z nim 4 lata temu i wiem jaki to byl koszmar. on jest malo mówny,a poza tym o czym mamy rozmawiacv po 20 latach bycia razem. Z nami przy stoliku było tak strasznie nudne malżeństwo,ze usypiałam. ani nie tańczyłam,anie ni pogadałam,ani nie wypiłam bo nie lubie,to mam w nosie takie imprezy.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”