Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach?

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: olivka23 » 03 sie 2010, 20:06

Villemo, widzę, że mamy podobny tok myślenia w tek kwestii, dla mnie też płód = pasożyt. I żeby nie było, nasze odczucia są poparte nie tylko osobistymi przekonaniami ale też racjonalnymi faktami:

Ciąża jak nowotwór

Dla układu odpornościowego matki dziecko jest jak pasożyt, a łożysko - jak nowotwór. Tę wiedzę naukowcy chcą wykorzystać w walce z rakiem i niepłodnością.

To jest wkroczenie armii wroga. Miliony komórek bezlitośnie atakują ścianę obcej tkanki, próbując zagnieździć się w niej jak najgłębiej. Enzymy, które rozpuszczają otoczenie, mają udrożnić szlak. - Wygląda to dramatycznie - mówi Ulrike Kämmerer z Uniwersyteckiej Kliniki Ginekologicznej w Würzburgu.

Na drodze ”obcych” brak jakiejkolwiek obrony immunologicznej. Intruz potrafi tak doskonale się zakamuflować, że jest dla układu odpornościowego gospodarza niewidoczny. Co więcej, potrafi tak zmanipulować komórki obronne gospodarza, że te pomagają mu podczas szturm.

Nie jest tu mowa o jakimś pasożycie lub złośliwym guzie, lecz o rosnącym w macicy ludzkim embrionie. Mniej więcej tydzień po zapłodnieniu komórki jajowej zarodek – kobieta wtedy najczęściej jeszcze nie wie, że jest w ciąży – poprzez agresywne natarcie na jamę macicy zaczyna się w niej zagnieżdżać, żeby wspólnie z pomocą własnych komórek i komórek matki rozwinąć łożysko (łac. placenta).

Poprzez ten organ dziecko jest od szóstego tygodnia ciąży zaopatrywane w tlen i składniki odżywcze. W gotowym łożysku bogato rozgałęziona siatka naczyń płodu ma ścisły kontakt z krwią matki.

Jednak dziwniejsze jest to, że pomimo iż matka i dziecko są tak ściśle związani, w gruncie rzeczy są sobie obcy. - Dla układu odpornościowego matki dziecko jest ciałem obcym, czymś w rodzaju guza, pasożyta lub przeszczepu – twierdzi Udo Markert, kierownik Laboratorium Łożyska w Uniwersyteckiej Klinice Ginekologicznej w Jenie. Kämmerer dodaje: - Każda inna tkanka, która byłaby tak obca jak embrion w łożysku, byłaby momentalnie odrzucona.

Żeby nie zostać zniszczonym, organizm dziecka musi przez cały okres trwania ciąży zręcznie oszukiwać układ odpornościowy matki. Dlatego komórki dziecka wytworzyły cały szereg strategii przeżycia, które w zaskakujący sposób przypominają strategie stosowane przez komórki nowotworowe, pasożyty i wirusy.

- Najprawdopodobniej – mówi Markert – ciąża i proces wzrostu nowotworu są do siebie dlatego tak podobne, bo guzy często wykorzystują mechanizmy przypominające te, które pojawiają się w czasie ciąży w celu utrzymania życia.

(...)
I do what I have to to live the way I want to....

Villemo
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1104
Rejestracja: 18 cze 2007, 12:27

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: Villemo » 03 sie 2010, 21:20

olivka23 pisze:pullinek chylę czoła, naprawdę, jesteś chyba pierwszą kobietą, która z taka szczerością opowiada o swoich prawdziwych odczuciach dotyczących braku instynktu macierzyńskiego (który moim zdaniem zresztą jest fikcja...). Tym bardziej, że jesteś matką.
Nie jest pierwsza. (giggle Już wczesniej dziewczyny się wypowiadały, że "małe, słodkie bobaski" ich nie rozczulają. Ale fakt, że niewiele matek przyznaje się do tego otwarcie. Pamiętam jednak, że w którejś z gazet kobiecych, tych z wyższej półki raczej, był felieton odkrywający ciemne strony macierzyństwa. Z tego co pamiętam wypowiadały się tam polskie celebrytki. Żadną mocą nie mogę sobie jednak przypomnieć, który to był periodyk.

pullinek - mam do Ciebie prośbę - wrzuć linki lub jakiekolwiek źródło zacytowane przez Ciebie fragmenty mają.

Ja przypomniałam sobie o jeszcze jednym artykule, chyba najbardziej dosadnym: "Małe jest wstrętne " http://wolnemedia.net/?p=22556" onclick="window.open(this.href);return false; Niektóre stwierdzenia są mocno kontrowersyjne nawet, ale autorce celowo chodziło o przejaskrawienie.
Wiecie, czego nie znoszę? Organicznie nie znoszę? Co sprawia, że przechodzę na drugą stronę ulicy, wychodzę z knajpy, rezygnuję z lotu, co budzi we mnie żywotną chęć odbezpieczenia pistoletu?
[...]
DZIECI NIE SĄ ZŁOŚLIWE. SĄ ZŁE
To stwierdzenie Zygmunta Freuda nie straciło na aktualności. Widać to w coraz częstszych bezsensownych zabójstwach popełnianych przez dzieci dla rozrywki – w odróżnieniu od racjonalnych zabójstw dla pieniędzy, z zazdrości albo dla zemsty dokonywanych przez dorosłych.
[...]
A wyrywanie muchom skrzydełek? To rozrywka unikalnie dziecięca. Słyszeliście kiedyś, żeby dorośli się tak bawili? I niech nam nie wmawiają, że dzieci, które męczą zwierzątka, wyrastają potem na zabójców z lubieżności, bo jest to twierdzenie statystycznie nieprawdziwe. Okrutnych dzieci jest znacznie więcej niż mordujących dorosłych (przynajmniej poza Ameryką), z czego wynika, że z okrucieństwa się po prostu wyrasta.
[...]
MIEJSCE DZIECI, JAK SAMA NAZWA WSKAZUJE, JEST W DOMU DZIECKA
Wrzask dziecka to hałas o natężeniu ok. 115-130 decybeli. Hałas powyżej 90 dB grozi uszkodzeniem słuchu, od 125 dB zaczyna się granica bólu.
Trzeba naprawdę mieć tendencje autodestrukcyjne, żeby wpuścić dziecko pod swój dach.
[...]
MAŁE DZIECI WYGLĄDAJĄ JAK UGOTOWANE SOWY
Nie dajcie sobie wmówić, że są śliczne. Śliczna jest – bo ja wiem? – Salma Hayek.
dzieci się ślinią, bekają, rzygają i srają pod siebie. Z moim poczuciem estetyki to się kłóci.
[...]
DZIECI TO GÓWNIANA INWESTYCJA
Kolejny mit, który wymaga radykalnego rozwiania, to ten, iż posiadanie dzieci chroni przed zestarzeniem się w samotności.
Za to „dzietność” mocno zmniejsza szansę, że będziemy mogli za podanie tej szklanki zapłacić: zgodnie z najnowszą „Diagnozą Społeczną”, częstość posiadania lokat czy innych bankowych form inwestycji z przeznaczeniem na starość wydatnie wzrasta wśród singli i bezdzietnych małżeństw.
Tak na oko kwota roztrwoniona przez przyzwoicie sytuowaną rodzinę na hodowlę jednego osobnika rasy ludzkiej w wieku od 0 do 20 zbliża się do pół miliona złotych. Te pół miliona, odłożone na najmarniejszej nawet lokacie, mogłoby nam zapewnić całkiem przyjemną starość.
http://www.suwaczek.pl/cache/8b9694d8d0.png
16.07.2007 Dr Skupin- Mentor anatomiczne 330cc MP pod miĂŞsieĂą

pullinek
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 596
Rejestracja: 18 paź 2008, 23:05
Lokalizacja: okolice Warszawy
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: pullinek » 03 sie 2010, 21:54

Villemo to akurat nie ja cytowałam, to olivka23

i jeszcze a'propos presji społeczeństwa na posiadanie dzieci: diabelnie często słyszę pytanie "to kiedy drugie?" i to najcześciej od osób, które nie powinny zbyt wchodzić w tą sferę bo np. za mało się znamy, jakieś ciotki ostatnio widziane w dzieciństwie, znajomi w ogóle bezdzietni i niespieszący się itp.
Raz popsułam Sylwestra pewnej panience bez taktu, kolegi żonie, którą widziałam może 2 raz w życiu, bo na jej pytanie szczerze odpowiedziałam, że następnego nie będzie. Oczywiście były ochy achy i "jak to", "no co ty, tylko jedno?", "skrzywdzicie dziecko" itd. więc nie wytrzymałam i powiedziałam jej, ze widzę, ze jej rodzice powinni mieć tylko jedynaka skoro przy rodzeństwie nie nauczyli córki taktu i niewpierdzielania się we własne sprawy, no i się poryczała (middlefinger No cóż, rodzinka też pyta, echh... Dobrze, że mój mąż już przywykł do tej myśli, wie, ze mnie nic nie zmusi... Myślał, ze jak jego siostrze urodzi się dziecko to może zapałam jakimś uczuciem i mi się odmieni (giggle Dzieciak ładny ale tak nieznośny (devil że chyba bym na głowę upadła... No i całe szczęście pogodził się z myślą, że będziemy mieć jedynaczkę i w rezultacie chyba tą myśl polubił (giggle
08.11.2010 - mam Nagorki Impleo EHP 390cc - dr Broma

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /s-age.png

http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=700" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 86#p629886" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: olivka23 » 04 sie 2010, 12:43

Villemo zacytowane przeze mnie artykuły pochodzą z portalu kobieta.wp.pl oraz z tygodnika "Der spiegel".


Co do wypowiedzi paullinek to nie chodziło mi o to, że jest pierwsza, która w ogóle się przyznała do tego, ale, że jest właśnie pierwszą, zaprawioną w boju matka, która otwarcie przyznaje się do swoich odczuć. Chyba, że nie zauważyłam wypowiedzi innych kobiet, które pomimo tego, że zdecydowały się na macierzyństwo to jednak nie odnajdują się w tej roli. Bardzo cienie sobie takie wypowiedzi ponieważ one tylko potwierdzają teze, że nie każda kobieta odczuwa potrzebę posiadania dzieci i co więcej wcale nie jest tak, że jak "urodzisz swoje to ci się odmieni".

paullinek moim zdaniem bardzo dobrze powiedziałaś tej wścibskiej babie, może to ja nauczy na przyszłość, że takich pytań nie powinno się zadawać NIKOMU. Ja potrafię być bardzo nieprzyjemna kiedy ktoś na siłę próbuje mnie sprowadzić na "jedyną słuszna drogę" ,chociaż staram się unikać bezsensownych sporów bo uważam, że większość dyskusji z dzietnymi, którym starałam się przedstawić swoje argumenty to jak rozmowa ze ślepym o kolorach, jak ktoś bardzo mocno naciska jednak to rzucam jakaś krótka ale ostra ripostę i potem mam spokój, bo najczęściej ta druga strona się obraża ;) Pozdrawiam!



kolejny ciekawy artykuł: http://www.polskatimes.pl/magazynrodzin ... material_1" onclick="window.open(this.href);return false;
I do what I have to to live the way I want to....

pullinek
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 596
Rejestracja: 18 paź 2008, 23:05
Lokalizacja: okolice Warszawy
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: pullinek » 04 sie 2010, 15:51

Bo to jest troszkę tak, jak wypowiada się moja koleżanka (też matka, z resztą bardzo oddana ale nie wyobrażająca sobie posiadania jakiegokolwiek jeszcze dzieciaka):
ona przekornie pyta czasem ktorąś naszą znajomą , która roztkliwia się nad jakimś wózeczkiem, czy podziwia "cudowy stan" ciążowy którejś z koleżanek - "a ty kiedy dziecko plaujesz?" Jak sa zdziwione skąd to pytanie, to odpowiada "a dlaczego masz mieć lepiej ode mnie?" (giggle
08.11.2010 - mam Nagorki Impleo EHP 390cc - dr Broma

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /s-age.png

http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=700" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 86#p629886" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: majamajamaja » 05 sie 2010, 00:07

Bardzo dobre.
Takie przyklaskiwanie zachwycajacym sie ludziom jest czesto podyktowane niezrecznoscia. Bo co mam powiedziec: "a ja mysle, ze to brzydactwo!"?
Kiedy dzis widzialam kobiete w ciazy i przypomnialam sobie, jak inne kobiety mowia, ze to tak "slodko wyglada...
nie... sorry... ale kobieta w ciazy ani slodko nie wyglada, ani tak sie nie czuje...
To jakies wmawianie ludziom na przekor.
Kobieta w ciazy na pewno ciagle mysli o tym, zeby wreszcie wygladac normalnie i moc ubrac ulubione jeansy i buty.
Kobieta w ciazy naprawde nie wzbudzi zachwyconego meskiego spojrzenia, a takie spojrzenia sa koniecznoscia...

Jestem na kusie z 12 innymi osobami w moim wieku, powiedzialabym, wszyscy kolo 30tki do 40tki.
Dzis podsumowalam: na cala grupe jedno dziecko.
Duzo osob mysli tak jak my. Wiecej, niz sie spodziewalam.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: ewawawa » 05 sie 2010, 02:28

bylam w zoo z moim bratem i jego synkiem ktorego uwielbiam (na takich krotkotrwalych wypadach, nie probowalam na dluzsza mete z nim przebywac i nie zamierzam jesli nie bedzie koniecznosci (lipssealed )
nie wiem na ile moje uwielbienie wynika z faktu ze to czesciowo moje geny, ze dzieciak podobny do brata jak i do mnie w pewien sposob, ze nie jestem skazana na jego towarzystwo czesciej niz kilka godzin w miesiacu czy z tego ze jest fajny, wesoly, rezolutny i bardzo samodzielny jak na swoj wiek ... mniejsza o to ..
byla tez mojego brata kolezanka ze swoja niemowlakowata serdelkowata coreczka. usilowala mi mowic jak sie powinnam zachowywyac w stosunku do mojego bratanka, jego taty i mamy - a to przeciez zupelnie nie jej sprawa (wondering (dull . no i cala oczywiscie rozochana i rozachana nad ta swoja coreczka.
bliska kolezanka brata ze studiow, kiedys za nia przepadalam. widze jaka jest teraz przemeczona, jeszcze chudsza niz zawsze byla (a byla), oczy podkrazone, ubrana troche jakby byle jak, uczesana niedbale. pomimo calej mojej kiedys sympatii i zasady ze przyjaciol mojego brata traktuje troche jak swoich ... nie bylam w stanie byc mila ani przyklaskiwac jej zachwytom nad wlasnym dzieckiem, ktore sorry ale wygladalo prawie zupelnie jak malpka, male, ciemne okragle oczka, okragla glowa, odstajace uszy, wiecznie zdziwiony wyraz twarzy i taki czubek z grzywki - wypisz wymaluj taka ciekawska malpka ... brrr. .. ciekawe, bo matka swojego czasu piekna kobieta, ojciec przystojniak a tu taka wylysiala kapucynka ... az mi glupio bylo, ale nie podobala mi sie okropnie ...
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: lil sexy » 05 sie 2010, 08:34

majamaja zgadzam się z Tobą. wczoraj u mnie w pracy się nawiązał temat dzieci (okazało się że dwie dziewczyny zaszły w ciążę) i wiele osób mówiło, że dzieci im nie są do szczęścia potrzebne, wszyscy już po 30.
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

Villemo
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1104
Rejestracja: 18 cze 2007, 12:27

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: Villemo » 05 sie 2010, 22:29

ewawawa rewelecyjne określnie, "wylysiala kapucynka" (giggle

olivka23 podlinkowanym artykułem zahaczyłaś o nieporuszaną dotąd kwestię. Stosunek rodziców do naszej bezdzietności. Mamę uświadamiam łagodnie, choć stanowczo. Tu nie potrafiłabym (i nie chciałabym) się chamsko odszczeknąć.
http://www.suwaczek.pl/cache/8b9694d8d0.png
16.07.2007 Dr Skupin- Mentor anatomiczne 330cc MP pod miĂŞsieĂą

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: lil sexy » 06 sie 2010, 10:28

Villemo to chyba najlepsza metoda, krzykiem się wiele nie załatwi jak trzeba kogoś do swoich wizji/pomysłów przekonać. Ja już teraz (23 lata) przygotowuję moich rodziców żeby się na wnuki nie nastawiali.

Strasznie denerwuje mnie jak słyszę: "Jesteś młoda, na pewno Ci się zmieni". Jak słyszę to zdanie to od razu biegnę po lek na wysypkę (giggle Tym bardziej mnie to denerwuje, że ja się przy swoim nie upieram i nie mówię "Nigdy przenigdy dzieci mieć nie będę" tylko mówię o swoich odczuciach i że nie do końca w moim życiu i wszystkich planach które chciałabym zrealizować jest miejsce dla dziecka. Wrrrrrrr (headbang
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”