Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 08 kwie 2014, 10:11

ja tez moge szarpac, bo wylaza przy myciu, pozniej juz nie (angel
no dobra, sprobowalam, na nic nie liczylam, bo tez i nic nigdy nie zwiekszylo mi ilosci klakow.
nie dam rady sie babrac z drozdzami i siemieniem teraz.
moze kupie tabletki a z siemienia zrobie maske, zeby nawilzac po kozieradce.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 08 kwie 2014, 10:49

Nie ma babrania. Siemię mam w szufladzie , w woreczku zawsze mam łyżeczkę (giggle i rano dwie porcję do buzi gryzę jak słonecznik. Nie zaparzam. Jedynie drożdże zalewam wrzątkiem i pije po przestygnięciu .
zadowolona

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 08 kwie 2014, 11:04

a nie wysuszaja Ci wlosow drozdze, bo czytalam, ze pomagaja na przetluszczajace sie wlosy.
chociaz Ty pewnie nie masz takich sklonnosci, jesli po kozieradce nie zauwazylas tego efektu.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 08 kwie 2014, 11:15

ale ja drożdże piję...........Kozieradkę wcieram w skórę (nie we włosy)Chociaż u nasady zawsze się pomoczą. Ja mam raczej tłuste .W młodości musiałam myc codziennie. Teraz trochę rzadziej.
zadowolona

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 08 kwie 2014, 11:25

no wiem, ze pijesz i wcierasz.
ja mam suche wiory i przy takich wlosach kozieradka bardziej szkodzi, niz pomaga.
to samo moze dotyczyc drozdy.

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: bbpp77 » 08 kwie 2014, 13:09

u mnie aktualnie na fali olej lniany i ostropest. Olej podobno rewelacyjnie wpływa na suche włosy i skórę.
Piszę podobno bo własnych spostrzeżeń w tym temacie jeszcze nie mam, stosuje od tygodnia. Jedyne co zauważyłam to wygładzenie skóry na plecach.
Jest wstrętny w smaku ale chyba żaden olej połykany wprost z łyżki nie będzie smaczny. Pije codziennie łyżkę, czasami smaruję nim twarz, dekolt, włosy i dodaję do maseczek.
Po kuracji nim mam być wiecznie młoda bez skalpela i zdrowa jak rydz ;) upload/1396955237_makijaz_robi.gif
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 08 kwie 2014, 14:00

ja też jem (nie zaparzam, tylko na łyżką nabieram takie sianko) ostropest. Drugie śniadanie to len i ostropest (giggle
zadowolona

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Dana_2 » 11 kwie 2014, 19:44

blazoo pisze:Dana_2, jak perfumki? Oczarowana czy rozczarowana? (rire
no wiec perfumy są cudne, ja zapachu nie czuje na sobie i myslałam, że nietwały ale okazuje się, ze otoczenie czuje i wącha z luboscią (rofl uwielbiam darczyńce za perfumy (giggle sama bym ich nie kupiła (rofl

Awatar użytkownika
blazoo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 199
Rejestracja: 02 wrz 2013, 12:25
Lokalizacja: centrum

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: blazoo » 12 kwie 2014, 15:55

Lubię czuć zapach ale nie "walić po nosie" otoczenie,często spotykam osoby obojga płci,które jak się wyperfumują to zamierają inne zmysły (giggle Super,że Dana_2 podjęłaś decyzję i rozpakowałaś opakowanko...../bardzo ładne,też tak sądzę/ (rire

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Dana_2 » 12 kwie 2014, 16:25

pudeło w którym był flakonik to tez takie cacuszko (giggle białe z czarnym wypukłym ornamentem powtórzonym z flakonika, wnusia zabrała na kredki (giggle takiego pudełeczka nie trzeba juz w nic opakowywać (giggle

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”