włosy, włosy , niebieska a znasz powiedzenie - chytry dwa razy traci
oczywiscie nie chce ci dowalać, ja w grudniu poszłam do salonu, z prawdziwego zdażenia, bo wcześniej na obcianaie chodziłam do mojej kumpeliki, ale chciałam zmiany, chciałam wycieniować, co moja ewcia odradziła, bo powiedziała,ze po wypadaiu i tak są nie zagęste, i że jak mi przecieniuje to będą firanki, więc namówi0owna przez inną moją koleżankę jaki wspaniały salon odkryła, umówiłam się i poszłam, obciąć tak 2-3 cm, odświezyć końcówki i wyrownać grzywkę, bo rosnie mi jak szalona i co 2-3 tygodnie muszę podcinać, więc robie to sama, i pan mi popiskał żeby były końcówki mokre, podcinał, wyrównywał, grzywkę zczesał mi z czubka głowy i chlasnął na prosta - tak jak ma jaga, dół wyrównał, i jak zdjął pelelerynkę to się okazało że obicioł z 8 cm, zapłaciłam 35 zł za obcięcie grzywki, która teraz mi się rozdziela i wygląda jakbym miała wycieniowaną góre głowy bo włosy sobie wracają jak chcą, dół tarachnięty i z pół roku trzeba czekać na dawną długość, nie uzył żadnych kosmetyków, i się wyleczyłam ze znanego salonu, co do koloru to pan fryzjer sam mnie pytał czym mam zrobiony taki ładny kolor?

a dziewczyny miesiącami do niego w kolejce czekają, widocznie tylko mnie nie pasuje .
ulla ja też dbam o włosy, uzywam odżywki, maski, olej arganowy, nabłyszczać, po leczeniu sterydami, zrobiły się ble, więc walcze żeby były piękne
moja prababcia (a zmarła kiedy ja miałam 23 lata) zawsze powtarzała, u kobiety najważniejsza główka i bucik, reszta to juz nie ważna, jak jest fryzurka i bucik obstalowany to ho ho, a była z niej damulka, skromna, ale z gustem miała super zgrabne nogi do starości i zawsze nosiła buty na małym obcasiku, oraz cienkie rajstopy, co w tamtych czasach było ewenementem, regularnie chodziła do fryzjera, miała fryzure na garsonkę (jak ktoś wie jaka to, to szacun)a głowę myła całe życie, codzinnie