TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 01 cze 2013, 00:07

anima60 pisze:potrafię schudnąć 1-2 kg w ciągu tygodnia, ale co z tego, jak po rozluźnieniu reżimu, odrabiam te kilogramy w ciągu 2-3 dni .
czyli rezim conajmniej miesieczny wskazane by trzymac.
A jak tu trzymac miesiac ,jak i tydzien to wyczyn niewykonalny

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: anima60 » 01 cze 2013, 00:36

a no właśnie, Ula - tydzień to już jest ponad siły

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 01 cze 2013, 11:33

Na tabletkach <błonnik i zioła> napisane: 45% blonnik z owsa, substancje antyzbrylającei wypełniające, dwutlenek krzemu,sole kwasow tłuszczowych, lecytyna, pietruszka, kwiat pomarańczy, hibiskus, rumianek, fenkuł...
W proszku :białko sojowe, lecytyna i olej sojowy, pektyny, sproszkowany miód i jakieś inne dziadostwo (giggle .Kiedyś zalałam mlekiem i zapomniałam wypić. Po godzinie spęczniało jak drożdże i zrobiło sie gęste. Dlatego nie chce się jeść.
To jest na śniadanie i kolację , a na obiad jem to co dawniej w ciągu całego dnia (giggle (giggl (rofl (rofl
Na jeden talerz kładę, śledzie, ulubioną parówkę, młode ziemniaki, jakieś ciasteczko niedojedzone i wszystko co inni zjedli wcześniej a ja nie mogłam.... (rofl
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 01 cze 2013, 11:40

Dziewczyny jak od 20 lat waze tyle samo czyli 57 - 59 z rok czy dwa lata temu podeszlam do 60 ale to tylko przez to ze jadlam słoikami nutelle i jeszcze do niej dosypywałam owsianke,albo kulki do mleka...
Zawsze jadlam male ilosci i to nie dal tego ze boje sie utyc,tylko jak zjem wiecej to mi niedobrze.Od normalnego jedzenia nie tyje tylko od slodyczy. Zawsze tyje sie jak je sie za duzo. W lodówce zawsze mam serek Piatnica smietankowy,ser zółty,albo ser bialy i mi to wystarczy. To daje na chleb Waza Sport na sniadanie i kolacje+ czasem pomidor albo troszke miodu i tak wyglada zawsze od lat moje sniadanie i kolacja. Nie mam nic innego,bo nic innego nie musze miec i dla tego nie podjadam,bo to co mam nie jest az tak rewelacyjne,zebym jadla i jadla bez ograniczen. Na obiad cos tam skubne raczej bezmięsne,chyba ze robie mielone,albo piersi z kurczaka w jakimś sosie,to zjem jednego mielonego. Spaggetii jak jem to tylko makaron + sos pomidorowy ale z prawdziwych pomidorów z czosnkiem bazylia,zupa na wodzie chyba ze to rosól. Nie jem frytek bo nie lubie,nie jem nic smażonego jedynie nalesniki,racuchy albo raz na pare tygodni mielonego. Najprostrze jedzenie,bez wydziwiania, bez ciężkostrawnych sosów, smietan,zasmażek.... wszystko zabielam mlekiem,albo maslanką jak dodaje do sałatek.
Głupota jest jesc mało (bo dieta) a pozniej wrócić do starego sposobu odżywiania,bo na milion % sie przytyje. Caly czas jesc mniej i zołądek sie przyzwyczai. Dal tego ze jem malo,to wpieprzam tyle slodyczy i nie tyje,chyba ze juz przez 3 tygodnie zrobie przegięcie,no to wiadomo ze kilo w góre.
Wszytkie te torebki są ok ale jak dalej po ich odstawieniu bedziecie jesc malo kalorycznie,a jak wrócicie do obżarstwa,to przytyjecie. Bardzo trzeba sie pózniej pilnowac. (headbang
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 01 cze 2013, 12:22

Ja tez zawsze bardzo mało jadłam ale od tej jesieni coś mnie kusiło na słodycze { a wcześniej ich nie lubiłam!). Przytyłam , ciuchy ciasne , a każde dietowanie kończyło się tym, że przez cały dzień zjadłam kilka batonów zamiast posiłków. Musiałam radykalnie. Ubyło 4 kg, jak ubędzie następne 4 {chociaż chciałam tylko 5kg) , to będę jeść jak dawniej. Już mnie nie kusi na słodkie, więc powinno być dobrze. Najważniejsze pozbyć sie nawyku przegryzania. Herbalif mnie zdyscyplinował .
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 01 cze 2013, 13:13

Babina,jak nie ma sie silnej woli to jesne ze najlepiej cos kupic i to za przynajmniej 200 zl to zal potem podjadac (giggle tylko pozniej faktycznie trzeba sie trzymac i nie wpieprzać. Ty przytylas bo jadlas slodycze,a normalnego jedzenia malo,wiec jak zaczniesz normalnie jesc,to nie przytyjesz,bo zawsze jesz malo i to ma sens (yes)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 02 cze 2013, 11:10

u mnie wagowa tragedia, od dluzszego czasu waga mniej wiecej ta sama 63,9
ok ale nie o wage chodzi tylko o wyglad.
jestem szeroka i cialo widac jak zaczyna sie zmieniac na niekorzysc.
Taka galareta sie robie.
Wczoraj chcialam zalozyc moje pomaranczowe porcieta ktore juz dwa sezony latnie nosze teraz bylby trzeci,i w zeszlym roku byly na mnie za luzne ,bez mocno sciskajacego paska spadaly z tylka ...
no a wczoraj nacignelam je ......do ale kolan (headbang
na pozniej z trudem na pol tylka wcisnalam ,nie bylo mowy o zapieciu zamka...i to po plastyce brzucha :(
a nastepnie kolejna walka zeby je w ogole z nog zdjac .
No masakra!
jak ja sie za siebie nie wezme to o kant dupy pobic wszystkie operowania.
IMG_0553.JPG
IMG_0499.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Dana_2 » 02 cze 2013, 11:22

ja się wprawdzie nie odchudzam ale zjadam codziennie (lub 2 x) zielone szejki, i to chyba po nich nie przytyłam i troszkę schudłam (giggle szejki zaczęłam robic ze wzgledu na wnuczkę, ale polubilismy je wszyscy i muszę robić wieeelkie (giggle
podaje przepis (wymyslony przez mnie - pycha)

natka pietruszki (ja daję duzo - czasem cały peczek lub 1/2), zielony szpinak (2 garsci), siekam wrzucam do blenedera (własciwie jak robie dla 2-3 osób to wrzucam do tego duzego naczynia) + plaster dojrazłego świezego ananasa + 1/2 jabłka (owoce mozna eksperymentowac - mnie najbardziej smakuje ten zesaw) troszkę wody mineralnej lub jakis sok (tez dobre ale uwaga na kalorie (giggle ) blenduję na papke i wychodzi cudna zieleń.
PYCHA

Mozna dodawac sałąty, kapusty, i wszelkie zdrowe zieleniny (clapping

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 02 cze 2013, 16:56

Ullrike, ale nawet wciśnięta w te spodnie masz ładą talię :)
Doskonale Cię rozumiem. też mam kryzys wagowy, który nie mija. Coś tam się ograniczam z zarciem, ruszam się, ale waga stoi w miejscu jak zaczarowana.
Z pozytywnych rzeczy to po 2 masażu widzę już pierwsze efekty. Skóra gładsza, mniej flakowata i minimalnie mniej w talii.
Jakby można było kupić motywację do diety i silną wolę, stałabym pierwsza w kolejce.

Dana, spróbuję tego koktajlu, może i mnie posmakuje.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 02 cze 2013, 17:17

mnie też jak każdemu żywemu człowiekowi, zdarza się zgrzeszyć ale....dziś rano 57,4 czyli cały czas pomalenku w dół
ja mam silną wolę, skoro rzuciłąm fajki i mineło juz dwa lata od niepalenia, nawet jednego macha nie wziełam, to z nadwagą też sobie poradze
po prostu musze się na swoją 50-tke wylaszczyć i tyle
zostało mi 2 miesiące wieć musze i już
w przyszłym tygodniu zapisze się na siłkę, bo mam zgodę dr na bieżnię oczywiście marsz a nie bieganie, ale tak sobie myśle, ze to troche mnie ujędrni, poza tym ten hydromasaż i krem na cellulit i nawet moje chłopiszcze dziś rano stwierdziło że ładnie wyglądam, że mam ładne gładziutkie nogi (smirk o tak mi mów - motywacja większa do działan, chociaż gdziś grzesze o grzesze, ale jutro wróce na właściwe tory.....
dana ten twój przepis brzmi aptetycznie, tylko że ja jeszcze nigdy nie jadłam szpinaku, przyjełam że nie lubie i już
a może by mi smakował...
urlike no faktycznie portki za ciasne, a takie były lużne na ciebie, aż miło było popatrzeć jak fajnie w nich wyglądasz

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”