Umówić sie czy nie? - dla niezdecydowanych i doradców

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kejt_1987
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 381
Rejestracja: 02 lut 2008, 21:30

Post autor: kejt_1987 » 08 paź 2008, 18:43

asija777 pisze:...gdyby koleś kochał i szanował żonę to nie zdradziłby jej...wytłumaczenia ze zdrady nie ma, bynajmniej dla mnie...takie jest moje zdanie na ten temat...
dokładnie tak samo myślę. To szczyt zakłamania i hipokryzji twierdzić że się kogoś kocha i jednocześnie zdradzać :doubt:

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 08 paź 2008, 19:07

kocha swoja zone i ja zdardza... :badgrin: i jeszcze ma male dziecko... :? zajebisty facet, nie zainteresowalabym sie takim nawet gdyby jako jedyny na ziemi mial penisa w spodniach!
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 08 paź 2008, 19:37

a nie wydaje Wam sie ze rozne osobniki maja rozne predyspozycje jesli chodzi o zdrade i wiernosc? ja znam osobiscie strasznie rozne przypadki, od takich ze jak zdrada to koniec (sama tak mam jesli jestem w zwiazku i to w obie strony) do takich co toleruja, przymykaja oko i dalej z tym zyja albo wybaczaja bo kochaja albo wogole maja luzne zwiazki.

nie uwazacie ze jest roznica miedzy jednorazowa zdrada, pojedynczym romansem a ogolnym zdradzaniem gdzie popadnie?
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 08 paź 2008, 19:47

przychyle sie do slow ewy...


nie mozna kazdego oceniac jedna miarka....

poza tym kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien.


mam meza i kocham go szalenie. zdrada jest dla mnie czyms strasznym ale znam zwiazki gdzie albo jedno albo oboje partnerzy sie zdradzaja i wiedza o tym i sa ze soba.... nie nam oceniac.
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 08 paź 2008, 21:06

viki pisze:nie nam oceniac.
dokladnie...i co zwiazek to rozne sytuacje,ludzie... :| Zycie jest pokrecone...a ludzie jeszcze bardziej... arf

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 08 paź 2008, 21:29

Ja uważam, że takie przyciąganie między dwoma osobami istnieje i jest bardzo silne --oraz trudno je opanować..
Ewa rób to co dyktuje ci rozum i rozsądek --byś nie żałowała niczego...

Co do tego "mojego" --chce mnie zobaczyć, bo tęskni za mną :o

nie to się nie dzieje naprawdę~jakiś spacer, impreza w planach
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 09 paź 2008, 01:46

dawaj Michi na spacer!
ale czekaj "Twoj" to ktory teraz? mam nadzieje ze nie ex tylko Pan Wysoki

a co do mojego "groupie" ;) ja jestem pewna ze to jest fajne, cieple, kochajace sie malzenstwo, nawet pomimo "przygody" - ona sie nigdy nie dowie ani nawet nie odczuje, mam nadzieje.

kurcze, nie wiedzialam ze tak sie poczuje do ewentualnej krzywdy/szczescia nieznanej mi kobiety, ale to jest jednak silne poczucie. moze wynika troche z przekonania ze i tak za chwile koles by mi sie znudzil a moglabym komus zycie pokopac.

nie wiem, ale tak jak przed chwila jakby mnie piorun strzelil w glowe, tak teraz jestem pewna ze najwazniejsze jest, zeby ONI jako rodzinka nie odczuli wstrzasu.

i dziekuje wszystkim osobom tu za wsparcie w momencie kiedy mialam zawirowany, wariacki i jakze slaby momentt

a ja bede sobie milo i cieplo wspominac :-)


jeszcze cos: chyba zmienie swoje nastawienie a propos zdrady i moze kiedys komus ja przebacze :-)
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 09 paź 2008, 05:18

Michitka pisze:rób to co dyktuje ci rozum i rozsądek --byś nie żałowała niczego...
Tylko wówczas sie nie żałuje ,kiedy jest się w zgodzie z samym sobą.......
I wydaje mi się ,że nikt tu nikogo nie ocenia ..tylko odnosi sie do jednej z wielu wersji związkow....Jak komus pasuje ..proszę bardzo.....
Jest tylko jedno ale....Jeżeli to jest sport,to nikt nie będzie miał wyrzutów sumienia....jeśli zauroczenie ..skończy się wcześniej lub późnie.....Jeśli cos poważniejszego zawsze będzie podejrzenie ,że skoro raz się to robi,to dlaczego my sami mielibysmy tego nie doświadczyć..(czytaj ,..zdrady takiego partnera...)

I na koniec....Ewawawa dobrze wiedziała ,że wkłada kij w mrowisko... :evil:
Mmoże nieświadomie..może celowo.. :badgrin:.... .Musiała więc liczyć się,że nasza reakcja bedzie po części emocjonalna,chociaż nikt tu nie mówi o ukamieniowaniu... :badgrin:
Opisana sytuacja jest bardzo podniecająca,właśnie wtedy kiedy jest traktowana jako sport.lub zauroczenie...Stały związek...wiadomo...potem są też obowiązki.... :badgrin:
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 09 paź 2008, 09:58

ja jestem w stalym zwiazku 10 lat. mamy dzicko a wciaz czuje sie jak na poczatku znaomosci.... moze dlatego ze wciaz zdobywamy i odkrywamy sie na nowo z moim mezem?... ja sie po prostu z nim nie nudze...

ale po wielu, wielu rozmowach z kolegami na temat zdrady (nie, zeby to bylo jakies wytlumaczenie) czesto mówia, ze zdradzaja, nawet przygodnie jak im czegos brakuje. nie tylko sexu ale nawet zainteresowania....
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 09 paź 2008, 11:01

viki pisze:ale po wielu, wielu rozmowach z kolegami na temat zdrady (nie, zeby to bylo jakies wytlumaczenie) czesto mówia, ze zdradzaja, nawet przygodnie jak im czegos brakuje. nie tylko sexu ale nawet zainteresowania....
Ja powiedziałbym,że faceci maja chyba większe predyspozycje do zdrady....Nie wiem ,czy to wynika z anatomii.. :badgrin: ....ale chyba sa wiekszymi lekkoduchami....Kobiet są wrażliwsze ,uczuciowe i ...ale..Przecież same wiecie jakie jesteście....

Viki...gratuluje 10 lat.....Widać ,że jesteś charakterną babka i masz to coś....Więc z nastepnymi 10 laty nie będzie chyba problemu :badgrin: ...Ważne ,żeby cieszyć się życiem...i brać je za pysk,jak kto kiedyś dosadnie powiedział pewien pan.... :badgrin:
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”