postanowienie noworoczne jest i trzeba je wkoncu wprowadzic do realizacji bo to tycie juz mnie wykancza
doszlam do wniosku ze ja jednak musze sie kontrolowac pilnowac i dietowac i wszystko jedno9 jaka to dieta jakas musi byc bo jak nie...to waga moja jak szybowiec poleciala do gory i dzisiaj rano na wadze 61,6
o boze matko bosko tyle prawie to wazylam jak szlam rodzic
wygladam juz jak mega grucha nic na mnie nie w3lazi nawet biustonosz mam za ciasny takich cycow to od ciazy nie mialam owszem teraz bardzo ladne ale dupa za wielka i juz
obierzylam sie rano uczciwie
pas 73 biodra98 a dupsko + uda bo tu jestem nagrubsza 104 w dwa lata 10 cm to tylko se w łep palnąć
gdzie moja waga 56 przy ktorej marudziłam ze musze ze 3 kg schudnać
wiec nie ma co dluzej sie rozpisywac tylko osw3iadczam ze rozpoczybnam po raz 1001 dietowanie
rano kawa z cukrem 2 lyzeczki
sniadanko serek 150 g light z peczkiem rzodkiewek i peczkiem natki pietruszki 121 kcal serek a rzodkiewka tez pewnie malo
2 sniadanko sok warzywny, 8 warzyw z imbirem 300 ml z fortuny 100 ml 26 kcal czyli razme 78 kcal
przekaska 2 pomarancze
zobaczymy jak po poludniu sobie poradze bo najgorzej jak sie do domu wroci
a moze nie wchodzic wogole do kuchni...







