jak kochać "złego" faceta??

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 23 lis 2005, 17:29

Samanthii:
ale zeby faceta urobic to musi byc jakas "podstawa"... nie powiem, ze tego co pisze Michitka to on ja lubi... ale na tym sie konczy... a wymowki typu: kocham wolnosc, boje sie zaangazowac sama uzywam w stosunku do facetow ktorych lubie ale nic wiecej od nich nie chce :roll:

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 23 lis 2005, 17:41

wiesz ask, ja tak z wlasnego doswiadczenia... :oops:
Moj maz byl (na poczatku) nie do zdobycia i nie do "urobienia"... :lol:
Gralam ,tak samo jak on- podzialalo... ..z tym ze ja zakochalam sie w nim szybciej niez on we mnie... Niczego nie obiecywal ale spotykalismy sie... :? (czasami myslalam ze umre z rozpaczy i malo brakowalo ,zebym wykrzyczala w twarz-jak baaadrzo go kocham!!! :twisted: :oops: )
Na szczescie-wymiekl i pewnego dnia przylazl do mnie z pierscionkiem i niezla propozycja... :D

Mysle,ze czasami warto "zagrac"przed facetem i mozna tez wyczuc ,czy jest Toba naprawde zainteresowany....... :?

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 23 lis 2005, 18:07

Wierze ci Samanthii, ale widocznie twoj maz "chcial" cie zdobywac. Ale czy powtarzal ci, ze on w zasadzie to nie chce sie w nic pakowac? No i czy spotykaliscie sie tylko jak "przyjaciele"? Raczej nie skoro przyszedl z tym pierscionkiem ;)))

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 23 lis 2005, 18:24

:lol: :lol: :lol:
nie powiem,co robilismy na Naszych spotkaniach...http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1341.gif
Zgadzam sie z Toba Ask :wink: - jakbysmy tylko ze soba rozmawiali,to na pewno nic by z tego nie wyszlo...

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 23 lis 2005, 18:33

Libby pisze:a ja mam inny "problem". od bardzo bardzo króciutkiego czasu jestem z kimś z kim znam się od wielu lat. wiem, ze ta osoba darzy mnei dużym uczuciem i zawsze "marzyła" o tym, zeby ze mna być. w tej chwili zbliżyliśmy sie do siebie, mi zaczęło na nim bardzo zależeć, powiedizałam mu o moim problemie - piersiach, w zamian usłyszałam, ze on czuje coś do mnie, ze nie chodzi o moje ciało ale o mnie jako o osobę.

jak jest u Was z intymnością z kimś nowym, boicie sie zawodu z jego strony, czujecie się swobodnie, nadinterpretujecie pewne sytuacje z myślą, ze to wina cycek??
Libby, a Wy jesteście razem???

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 23 lis 2005, 18:35

Nie wiem czy z góry można zapowiedzieć, że chce być tylko przyjacielem, bo tego nigdy nie da się przewidzieć.Mnie się wydaje, że on po prostu nigdy nie miałby czasu na dziewczynę.
Ale nie ma bata, bo jego coś tam przyciaga (jak powiedział był jakiś magnez), jak się spotykamy w większym gronie, zawsze siedzi przy mnie i ze mną gada, choć ma mnóstwo innych znajomych.
Może z czasem by się przekonał
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 23 lis 2005, 18:38

Samanthii:
wlasnie usiluje urobic takiego... tez "udaje" twardzielke... im bardziej ja udaje tym czesciej on sie melduje... ale czy to cos da hmmm... zobaczymy... jednak w momencie gdy uslysze, ze on sie nie chce angazowac to wiem, ze przegralam... na razie "nie jest pewien czego chce" - to tez juz mowi mi w 90%, ze nie jest dobrze :(

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 23 lis 2005, 18:43

Michitka:
zawsze mozna sprobowac... ale uzbroj sie w cierpliwosc i nie oczekuj zbyt wiele... jesli sadzisz, ze dasz sobie rade i podniesiesz sie nawet jak sie nie uda to... do roboty... a ja bede trzymala kciuki :)

hihihi - moja najbardziej zacieta wa lke o takiego "niezdobywalnego" delikwenta wygralam, tylko po to, zeby naryczec sie po drodze do sukcesu a potem stwierdzic, ze to wcale nie to czego chce :twisted:

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 23 lis 2005, 18:46

Właśnie nie wiem czy dam rady, pewnie w końcu się poryczę, ale ja tak mam że szybko się angażuje, a ja po raz pierwszy coś poczułam właśnie do niego. Zbytnio nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Czasem się zastanawiam czy to, że on się nie angażuje to nie powiedział tego specjalnie. Bo jeżeli tak to po co po tym jak stwierdził, że mu się podobam chce się umówić??? Może trzeba było mu jednak powiedzieć że coś czuję:/ wiecie on jeszcze stwierdził, że nie wie jak się postępuje z dziewczyną bo dawno żadnej nie miał:/
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 23 lis 2005, 18:53

Nie zapomina sie jak sie postepuje z dziewczyna. Umow sie z nim... ale ja bym mu nie powiedziala co czuje!!! Usiluj byc mila ale trzymac go na dystans... troche jak z kijem i marchewka :twisted:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”