Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 04 paź 2013, 21:37

http://www.galeriamokotow.pl/W/do/centr ... chael_kors" onclick="window.open(this.href);return false;

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Dana_2 » 04 paź 2013, 21:40

dzieki niebieska, znalazłam juz porozmawiałam (b. sympatyczny rozmowa) bede działac dalej.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 04 paź 2013, 22:20

koleżanka reklamowała kiedyś spodnie (przetarły się szybko od srodka ud i odpisali :
" wina użytkownika, który ma UDA WYPUKŁE DO ŚRODKA" (rofl (rofl (rofl (rofl (rofl do dzisiaj się z tego śmiejemy
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 07 paź 2013, 09:23

wiesia, wrzuć kilka swoich przepisów na tą kaszę jaglaną, najpepiej byłoby jakbyś napisała, po kolei jak w innych dietach
śniadanie to, obiad tamto, no chyba że raz na dzień gotujesz tą kaszę i co 2-3 godziny zjadasz, ale napisz coś więcej, jakie porcje, itd.,noi pochwal się wagą końcową, ile w sumie ci spadło, możesz tu napisać albo w tyciu,
ja dzisiaj rano ugotowałam kaszę, chociaż jeszcze muszę dojeść co jest w lodówce, bo nie lubie jak się jedzenie marnuje, jak tylu ludzi głoduje na świecie, a w sobote robiłam zakupy na urodziny męża, noi jeszcze trochę dobrej, swojskiej wędłinki zostało, więc trzeba dojeść żeby nie kusiło, i do dzieła....póki jest do zrzucenia 2 kg a nie 4,
więc dzisiaj tak w ramach rozpędu tą kaszę ugotowałam, przelałam na sitku wrzątkiem i po ugotowaniu stwierdziłam, że nie ma gorzkiego dziwnego smaku, na patelni na łyżce oleju zeszkliłam pół cebulki i 1 ząbek czosnku, dodałam to do kaszy i posiekaną natkę pietruszki, wymieszałam i połowe wziełam do pracy, ale muszę przyznać że ma niezły smak,
czy ty też dodawałaś np czosnek, bo wczoraj gdzieś na necie znalazłam taką wersję,
jak robisz tą kaszę z śliwką suszoną, dziabiesz samą śliwkę i mieszasz czy dodajesz jeszcze coś np jogurt naturalny,
wczoraj jeszcze zrobiłam sałatke z buraczków, bo kupiłam żeby zrobić w słoiki z papryką ale okazało się , że octu nie kupiłam, nie chciało mi się iść do sklepu, a buraczki ugotowane kusiły...lubię buraczki
więc pokroiłam buraczki w talarki(5-6 podłużnych), 1 cebulkę, ogórek kiszony w kosteczkę, 1 czerwoną paprykę, natka pietruszki, posoiłam ciutkę solą morską, popieprzyłam, skropiłam oliwą z oliwek i przykryłam folią strecz, i do lodówki, dzisiaj rano nakladałam do pojenika żeby wziąć do pracy, i spróbowałam, jak się przegryzło, pycha, ja lubie buraki ćwikłowe, ale komuś kto nie lubi może nie smakować

Awatar użytkownika
Wiesiunia64
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 23 lut 2008, 23:43

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Wiesiunia64 » 07 paź 2013, 10:20

marena,
wczoraj minął 14-ty, ostatni dzień diety z kaszą jaglaną.
Efekt końcowy dzisiaj rano : minus 4,6 kg.
Dla mnie to naprawdę dużo.
Od razu zaznaczam, że dodatkowo jeździłam na rowerku stacjonarnym i po tygodniu włączyłam hula hop.

Wracając do samej diety:
Codziennie gotowałam 1 szklankę kaszy jaglanej dodając 3 szklanki wody. Gotowałam około 15-17 minut i zawijałam w koc.
Tak ugotowaną kaszę dzieliłam na 4-5 części (w garnku oczywiście).
Do kaszy dodawałam tylko zioła: prowansalskie, pieprz cayenne, mielony kminek, zioła do sałatek, curry... zieloną pietruszkę. Jak miałam ochotę na wersję słodką, dodawałam cynamon. Po 7 dniach do wersji z ziołami dodawałam olej lniany (max. 1 łyżka w danym dniu).
I jadłam tylko taką kaszę.
Wstawiam zdjęcia po 14 dniach, szkoda, że nie robiłam przed dietą.
To pierwsza dieta, na której nie czułam głodu.

Od dzisiaj zaczynam dietę norweską, mam nadzieję, że wytrwam 14 dni. Zostało jeszcze trochę do zrzucenia.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 07 paź 2013, 11:10

wow, (clapping , gratulacje (handshake prawie 5 kg mniej, no szkoda że nie masz fotek z przed, zrób sobie teraz przed norweską tak jak stoisz normalnie bez rąk w górze, mnie norweska nie podeszła, tylko jajka i grapefruity, myślę że teraz mogłabyś sobie zrobić 10 dniową sokowo-warzywną, bo to strasznie monotematyczne diety,
oj warto spróbować tą kaszę jaglaną, jak się nie uda wytrwać to chociaż pare dni warto, jak czytałam w necie, to tam napisane jest że nawet 1 dzien to już coś dla naszego zdrowia.
jak zjem to co musze, i tą moją buraczaną sałatkę to rzucam się na jagły (clapping
chociaż już kiedyś wrzucałam link do strony o dobroczynności buraków , to podam jeszcze raz, bo to było z rok temu
http://oczyszczanieorganizmu.biz.pl/201 ... -wszystko/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
Wiesiunia64
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 23 lut 2008, 23:43

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Wiesiunia64 » 07 paź 2013, 11:24

marena, dodaję zdjęcie z sierpnia tego roku. waga 68,3 kg.
088.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 07 paź 2013, 14:24

no różnica szalona,
zjadłam tą kaszę, teraz piję gorącą wodę, nie jestem głodna póki co, ale ta moja kasza miała oliwe i cebulkę i czosnek, fajna byłaby taka kasza do jakiegoś mięsa np befsztyk, rumsztyk, ewentualnie smazona piers, w sumie to całkiem smaczne, a świeże zioła też dodawałaś, bo ja mam oregano, bazylie i rozmaryn i tak sobie myśle a może z listka bazylii dodać....?

Awatar użytkownika
Wiesiunia64
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 23 lut 2008, 23:43

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Wiesiunia64 » 07 paź 2013, 14:29

O, dobrze, że mi przypomniałaś. Dodawałam również świeżą bazylię i oregano . Starałam się, żeby smaki były różnorodne. Inaczej po kilku dniach bym zrezygnowała z diety. (rofl .
Teraz jestem ciekawa efektów diety norweskiej. mam nadzieję, że dotrwam do końca.
A potem mały hard rock.
Czyli rosół tybetański.
To dopiero rygor, ale efekt super.


"Jak każda dieta, także dieta tybetańska służy pozbyciu się zbędnych kilogramów. W ciągu dwóch tygodni (maksymalny czas stosowania diety) gubi się średnio 5 kg. Jednak jej głównym celem nie tylko wyszczuplenie sylwetki, ale przede wszystkim oczyszczenie przewodu pokarmowego i jelit z resztek pokarmowych oraz zalegających złogów, a także pozbycie z organizmu toksyn.

Brzmi pięknie, jednak dieta ta jest iście drakońska i nie jest polecana osobom o słabym zdrowiu. Nie powinny jej stosować osoby cierpiące na choroby nowotworowe, cukrzycę, stany zapalne i niskociśnieniowcy.

Niewskazana jest też dla kobiet w ciąży, dzieci i młodzieży oraz ludzi osłabionych fizycznie. Również osoby, które nie cierpią na żadne dolegliwości, powinny stosować ją najwyżej raz - dwa razy do roku (najlepiej wiosną). Jako że dieta tybetańska to niemalże głodówka, jej zastosowanie powinno się najpierw skonsultować z lekarzem.

Jeśli, mimo wszystkich wspomnianych zastrzeżeń, chcemy za pomocą diety tybetańskiej szybko pozbyć się zbędnej tkanki tłuszczowej i oczyścić przewód pokarmowy ze złogów, a cały organizm z toksyn, powinniśmy dobrze się do niej przygotować.


Pierwszym etapem przygotowania, który należy rozpocząć na kilka dni przed przystąpieniem do właściwej diety, jest wyeliminowanie z menu mięsa i potraw ciężkostrawnych. Kolejnym krokiem jest oczyszczenie jelita grubego z zalegających w nim złogów i kamieni kałowych. Można to zrobić przy użyciu lewatywy lub mniej drastycznie - zażywając przeczyszczające leki ziołowe lub pijąc 2 łyżki oleju rycynowego dziennie.

Gdy przewód pokarmowy jest już oczyszczony, czas przystąpić do picia tybetańskiego "rosołku" - jedynego dania, które można jeść, a raczej pić, podczas stosowania tej diety. Każdego dnia należy przygotować 3,5 litra świeżego wywaru. Ilość zjadanej zupy nie jest określona - można się nią raczyć do woli.

Do przygotowania 3,5 litra rosołu potrzebne są 3 cebule, 2 pory (z liśćmi), bulwa czarnej rzepy, 3 korzenie pietruszki, bulwa selera i kilogram ziemniaków. Dla smaku można też stosować zioła - np. cząber, tymianek, majeranek czy kminek.

Ziemniaki należy dokładnie wyszorować i bez obierania ugotować w litrze wody. Pozostałe warzywa - wyszorowane lecz w obierkach (poza cebulą, którą należy obrać) gotujemy przez godzinę w 2,5 litra nieosolonej wody. Następnie oba płyny (bez warzyw) łączymy w jeden - tybetański "rosół".

W trakcie diety poza wywarem należy też pić duże ilości niegazowanej wody.

Efekty zależą od tego jak długo będzie trwała ta pół głodówka. W ciągu 3- 5 dni oczyszcza się przewód pokarmowy i można stracić około 2 kg. 14-dniowa dieta to strata około 5 kg i oczyszczenie całego organizmu z toksyn.

Podobnie jak konieczne jest przygotowanie organizmu do diety, po jej zakończeniu należy ponownie powoli "przestawić go" na tradycyjne żywienie. Zacznijmy więc od lekkich zup, warzyw, owoców i lekkich potraw. Po mięso i cięższe potrawy sięgnijmy dopiero po kilku dniach".
(devil

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 07 paź 2013, 15:55

wiesia ten rosół tybetański mi się nie podoba
nie piłabym wywaru z warzyw bez obierania, wkońcu to w ziemi siedziało, i ja się brzydzę
...poza tym sądze że w twoim przypadku niewskazany z tego względu że przeciez teraz oczyszczałaś organizm z toksyn przez 2 tygodnie, i więcej tak drastycznej diety nie stosuj bo wpadniesz w anemi, odchudzać trzeba się poprzez ograniczenia, bo wszystko nam potrzebne, już ta dieta kaszowa jest skrajna i ja uważam że ani dnia dłużej nie powinnaś stosować rygorystycznych diet i ograniczeń, białko i mięso też potrzebne, przy takiej diecie to polecą ci włosy, cera i więcej będzie szkód niż korzyści...
lepiej przejdź na dietę zupkami w słoiczkach dla dzieci, jesz kilka dziennie 3-4 i jeden owoc i też chudniesz ale dostarczasz wszystkiego do organizmu
wiesia uważaj na takie diety

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”