jest mi dzisiaj strasznie smutno

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

basiq
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 513
Rejestracja: 14 sie 2005, 15:19
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: basiq » 27 sty 2006, 16:47

jest mi smutno i żle, bo zabrakło mi takiej zwykłej ludzkiej zyczliwosci, wsparcia, zainteresowania. Byłam pare dni w klinice, miałam operacje, moze nic bardzo strasznego, ale bałam się okropnie... powiedziałam paru osobom-tylko dwie odezwały sie, zainteresowały co u mnie...a ktoś, kogo nie nazwałam moze nigdy przyjacielem, ale tak o nim myslałam, ktos wazny milczy jak grob :( to bardzo smutne poczuc ze ma cie gdzies... i trudno przejsc nad tym do porzadku dziennego, bo wiem, ze ja zachowałbym sie zupełnie inaczej..

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 08 lut 2006, 22:16

Smutno mi bardzo dzisiaj :( Nie wiem - może jakiś dół się zbliża. Ryczeć mi się chce cały dzień :( :( :( Jestem ostatnio strasznie rozdrażniona, wszystko mnie wkurza - nawet mój misiek :( Cały dzień się nie odzywa - pewnie potrzebuje trochę oddalenia(gdzieś o tym pisałam - faceci sa jak sprężynki - co jakiś czas potrzebują odejść do swojej "jaskini"). Szlak mnie trafia - zawsze w takiej chwili przychodzi mi do głowy, że jakby mi się coś stało, to też by nie wiedział, bo się nie odzywa - skąd miałby wiedzieć - wiem głupie to strasznie ale tak jest :(
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
kasiaczek_78
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 687
Rejestracja: 18 kwie 2005, 10:19
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: kasiaczek_78 » 08 lut 2006, 22:30

najlepszy na doła jest film romantyczny- albo poprostu dobry film z kolezanką- kawa lib piwko na miescie- wyprobowalam :wink:

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 09 lut 2006, 15:32

gracja pisze:Smutno mi bardzo dzisiaj :( Nie wiem - może jakiś dół się zbliża. Ryczeć mi się chce cały dzień :( :( :( Jestem ostatnio strasznie rozdrażniona, wszystko mnie wkurza - nawet mój misiek :( Cały dzień się nie odzywa - pewnie potrzebuje trochę oddalenia(gdzieś o tym pisałam - faceci sa jak sprężynki - co jakiś czas potrzebują odejść do swojej "jaskini"). Szlak mnie trafia - zawsze w takiej chwili przychodzi mi do głowy, że jakby mi się coś stało, to też by nie wiedział, bo się nie odzywa - skąd miałby wiedzieć - wiem głupie to strasznie ale tak jest :(
Tez tak mam...Ale jeszcze mnie bardziej wkurza i boli ze faceci to nic nie czaja :evil: Mowie swojemu facetowi ,ze kobieta potrzebuje poswiecenia uwagi-nawet jesli facet bedzie wpuszczal i wypuszczal info ale siedzial przy niej. :? To nie,wazniejszy jest nowy komputer,i tysiac innych spraw...DO tego boli mnie,ze czasem mam wrazenie ze On mnie nie rozumie :cry: jest spokojniejszy ode mnie i dziwi go to ze sie mozna tak denrwowac/cieszyc/martwic-on jest wyposrodkowany a ja jestem jak mlody Werter......Wrrr jaki kanal dzis mam.
Nie wiem o co mi chodzi -ale chcialabym zebysmy spedzali wiecej czasu-jestem wiecznie poza domem 12 godzin :!: A to nie sprzyja zwiazkowi. :cry: Ahh -zstrzal w glowe :tfrag:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 09 lut 2006, 15:54

savanna - jakbym czytała swoje myśli :wink: Dokładnie tak samo myślę. U mnie już lepiej. Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do niego, bo już nie wytrzymałam. Okazało się, że się nie odzywał, bo miał 1gr.na komórce, a nawet nie miał czasu, żeby załadować konto. Biegał gdzieś cały dzień. Chwilkę porozmawialiśmy - od razu wyczuł, że smutna jestem. Powiedziałam mu dobranoc, a kwadrans później(po północy) już pukał w moje okno :) Przyjechał, żeby porozmawiać o tym, co mi jest i czemu płakałam. Suma sumarum stwierdziłam, że kochany z niego facet. Dziś znowu jest zabiegany, ale przynajmniej rano zadzwonił powiedzieć, że mnie kocha :D(załadował już konto w telefonie :wink: )
Doskonale cię rozumiem savanna - też bym chciała żebyśmy spędzali więcej czasu - ostatnio widzimy się coraz rzadziej - ale doceniam to, że jak nie mamy tego czasu to chociaż zadzwoni i porozmawiamy chwilkę. A już najbardziej mnie wkurza, jak ktoś "zabiera" mi go w weekend. W tygodniu widzimy się dwa razy(wtorek i czwartek) w pracy. A praca jak to praca - niby jesteśmy razem ale tak jakoś osobno. No więc czekam na weekend - i jak ktoś dzwoni w weekend i prosi o spotkanie, o pomoc(mój misiek to złota rączka) no to po prostu mnie cholera bierze. Kurde macie go przez cały tydzień to się odpierdzielić od niego w sobotę i niedzielę :evil: :evil: :evil: . Może to trochę egoistyczne, ale kurde - ja też potrzebuję trochę z nim pobyć!!!!!!!!!
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 09 lut 2006, 16:29

Wlasnie napisalam dlugiego maila do niego.O wszystkim o tym co mnie boli i o tym ze czasami moglby siegnac glebiej dna i zobaczyc ten niemeski sposob myslenia-ten kobiecy,rozdarty-szarpany emocjami.Nie jestem przed okresem ale...mezczyzni nie potrafia zrozumeic takeij prostej dramatycznej rzeczy ze kobieta by mogla usiasc i tak
"Zrobie sobie liste.Gdybym to wszytsko mogla zmienic/dostac to juz by mi nic innego do szczescia nie byloby potrzebne i juz bym nie narzekala (kochanie) /przyapdkowe)
a)bardziej okragla pupa
b) skora bez zaskornikow
c)mniejszy nos
d)wezsza talii
e)kilka dodatkowych cm wzrostu
f)ladny glos
g) leb matematyka
h) wygrana w uwaga :!: Eurolotka (lotek przy tym to maly pikus)
i)niesmiertelnosc od Boga
j) i Twoja milosc na wiecznosc kochanie
Lista jest przypadkowa.Czasem sama sie zastanawiam i po co mi to wszystko-ale my kobiety jzu takei jestesmy.Targaja naimi uczucia,emocje i namietnosci-jestesmy Mlodymi Werterami :lol:
A facet nie potrafi tego pojac.I tu zaczynaja sie schody :cry: :roll:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
reni
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 10 sty 2006, 19:20
Lokalizacja: RZESZOW
Kontakt:

Post autor: reni » 10 lut 2006, 17:31

Witam ..... mam dzis totalnego dola jednym slowem mam wszystkiego dosc ,siedze w domu i marudze, :? wszystko mi przeszkadza, i calo reszta..... tak bardzo bym gdzies wyskoczyla z kol. pogadala co mnie boli a tu nikt niema czasu,albo wpracy, albo w delegacjia a wemnie sie gotuje. :twisted: mezulek tez wybyl z kolegami na pileczke poniewarz mowi ze jemu wolno sie odstresowac ,a ja mam siedziec w domu z dzieciakami. Jak kura domowa tylko dom dom dom.tego juz zawiele :twisted: niektorzy faceci sa beznadziejni :? Brakuje mi pogawedki z osoba ktora poswiecila bymitroche casu ,ktorej mogla powiedziec ze chcialabym cos zmienic u siebie /moe cycuszki/ostatni sie tyle oczytalam ze nabralam ochoty na pow..Mozejak bym cos zmienila w sobie i wzbudzilo czyjes zainteresowanie moja osoba to moze by mnie podnioslo na duchu ze cos sie dzieje , kurcze chyba sie poplacze jak male dziecko...taka jestem dzis zdolowana........ :( chyba szczele sobi w samotnosci kawke ,albo przyniose sobie przed kom. bede pila waszejobecnosci...........dobra koniec :!: :!:

she
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1021
Rejestracja: 26 sty 2005, 00:49

Post autor: she » 10 lut 2006, 17:49

No to i ode mnie 3 grosze smutkow..Mnie tez jakis dół beznadziejny meczy od jakiegos tygodnia.Zobojętnialam na swiat i ludzi chyba tez. Moze to wynik tego,ze przez większość dnia jestem sama i ze nie wychodze z domu,bo pogoda wcale mnie do tego nie nastraja? doszlam do wniosku,ze brak poczucia bezpieczenstwa mnie tak dobija.I nie tego fizycznego,ale wobec przyszlosci...Nie wiem w ktora strone pokierowac swoim zyciem..Mysle i mysle...najgorsze jest to,ze i tak wymyślic nic nie wymyśle,bo pewnych murow czlowiek nie przeskoczy. No i wkurza mnie to obrzydliwie,ze o realizowanie marzen nie majac kasy- tak ciezko, a wlasciwie bez szans...Jaki ten swiat cholera popierdzielony.... :roll:
A najgorsze co mi sie moze przytrafic,to ktos,kto swoją osobą zdołuje mnie tak,ze odechciwewa mi sie wszysktiego. \Takich pesymistow to ja wolałabym nigdy na oczy nie widziec,choc czasami sie nie da! Wlasnie dzis widzialam sie z jednym facetem,ktory tak mnie sobą zdołował.ze współczuję tym,którzy z nim mieszkaja...Boze,chron od takich osobnikow!...Mam nadzieje,ze wyjde z tego smutku niedługo,jak wróce do równowagi po tym spotkaniu....
I w sumie ciesze sie,ze jest taki topik jak ten,bo widze,ze w razie draki- bedzie sie tu mozna wygadac..
Pozdrawaim WAs goraco Dziewczynki i uszy do góry! czego zycze Wam i sobie samej!!!
she

Awatar użytkownika
-asia
Senior Moderator Beauty
Senior Moderator Beauty
Posty: 3406
Rejestracja: 31 maja 2005, 12:23

Post autor: -asia » 16 lut 2006, 22:59

she pisze:No to i ode mnie 3 grosze smutkow..Mnie tez jakis dół beznadziejny meczy od jakiegos tygodnia.
Mnie też.

Awatar użytkownika
-asia
Senior Moderator Beauty
Senior Moderator Beauty
Posty: 3406
Rejestracja: 31 maja 2005, 12:23

Post autor: -asia » 17 lut 2006, 23:03

bosze, jaki stary ten wątek....
No to co robicie, żeby poczuć sie lepiej. ........ oprócz czekolady, w dużych ilościach :roll: objadłam się jak prosię i teraz jest nawet gorzej :evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”