Witam,
A mnie dzis okradziono!!!
Po krotce Wam opowiem, a wiec wraz z moim kochanie i naszym syneczkiem udalismy sie na zakupy do centrum

. W planach byl zakup butów dla mojego miska i taty, wiec ladujemy sie do obowniczego, moj pan oglada meskie, a ja z syneczkiem spogladamy i mierzymy mu male, sliczne adidaski, za mna z tylu tylko jedna mamcia z coreczka, mierzaca lakierki i zaczepiajaca mojego syneczka, cisza, spokoj. Adidaski nam sie jednak nie spodobaly, a moje kochanie tez z nieadowoleniem stwierdzilo, ze nic tu dla siebie nie widzi

, wiec zrobilismy odwrot, na zew, tuz przy wejsciu do kolejnego, tym razem olbrzymiego centrum handlowego spogladam na moja torebke przy wozku synka i widze, ze jest otwarta

, wiec na dzien dobry zrypa do mojego miska, ze wszystko pogubi, ale juz nie bylo czego gubic, bo po moim portfelu ani sladu....
Wiec myslac logicznie, biegusiem do banku, poblokowalismy konta, a pozniej stwierdzilam, ze wrocimy do pierwszego sklepyu z butami, moze gdzies tam jest
Po wejsciu pytam Pani z obslugi, czy nic nie znaleziono, niestety mowi, ze nie
Ale po rozgladnieciu po sklepie stwierdzilam, ze jest tam tak wiele kamer, ze jesli cos zaszlo wlasnie tu, to na pewno bedzie to nagrane
Prosze pania o sprawdzenie nagrania z ostatniej godz. pani usmiechem na twarzy mowi, ze nie ma problemu i juz 5 min pozniej dowiaduje sie
Ze to wlasnie mamuska z coreczka wyciagnela moj wielki czerwony portwel z torby przy wozku, gdy ja mierzylam synkowi buty
Zabic pomyslalam.....nic innego
A pozniej kolejne godz spedzone na policji...
Szczescie w nieszczesciu jest takie, ze wyjatkowo tym razem moj i synka dowod, ktory zazwyczaj jest w portfelu zostal w domku, a w walucie byl zaledwie 1£, haha
Wiec nawakacje do babci pojedziemy, tylko, ze bedzie trzeba na nowo prawo-jazdy i inne dokumenty wyrabiac...
I taki wlasnie mialam dzis dzien

Isc za marzeniem i znowu isc za marzeniem - i tak - wiecznie - az do konca.