Umówić sie czy nie? - dla niezdecydowanych i doradców

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 13 paź 2008, 03:18

widzisz, owoce szybko sie psuja, fermentuja, robia sie robaczywe, pomarszczone, podgnile, a naokolo lataja drosophila melanogaster.
nie istnieja niestety na tym swiecie owoce ktore sie nie psuja . . .

a moze to ja sie nudze ... sorry, ten typ tak ma ;)

pomyslalam sobie wlasnie, ze ja to ja, ja sobie rade dam, szybko dostrzezone co moze sie stac, dosc szybka reakcja zapobiegajaca/interwencja. bedzie a wlasciwie juz jest ok :-)

ale zasadniczo dziewczyny normalne w takiej sytuacji maja przesrane:
wiekszosc spoleczenstwa je potepi a juz napewno wiekszosc zwiazanych, mezatych i dzieciatych kobiet. malo ktora okaze jakiekolwiek zrozumienie, bo tu niejako konflikt interesow wystepuje. kurcze, a tu napradwe potrzebne jest olbrzymie wsparcie.
wsparcie i poparcie takich decyzji, w ktorych trudno czasem wbrew zewom natury wytrwac . . . .
tak analizujac sytuacje: wrogosc wywoluje rozzalenie i chec rewanzu. szczegolnie u kobiet, ktore czuja sie samotne jak sadze. dotknelo mnie to kilkukrotnie - takie samotne dziewczyny rozpaczliwie potrzebuja uczucia/docenienia ich za wszelka cene. postaraja ci sie wmowic ze sa twoimi najlepszymi przyjaciolkami/jedynymi rozumiejacymi kochankami itd. zniszcza ci zycie aby tylko uzyskac namiastke poczucia bycia wazna. jak odmowisz, to sie mszcza.
tak to wyglada. nie wiem z czego to wynika. mozliwe ze ze slabego dziecinstwa na ten przyklad.

mam tez kilka kolezanek, ktore ciagnely romanse z zonatymi kolesiami cale lata. nie dlatego zeby komus krzywde zrobic, tylko byly totalnie na maxa w nich zakochane, czasem lekko ludzone falszywymi zapewnieniami (bo wlasciwie to zdawaly sobie sprawe z wlasciwego obrazu sprawy tylko go do siebie nie dopuszczaly), czasem prawie rezygnowaly ze swojego normalnego zycia na ich poczet. nigdy tego nie rozumialam, dlaczego i jakim cudem one w tym tkwia ...

cala ta przygoda pootwierala mi oczy na wiele niezrozumialych dotad aspektow . . . nie mowie ze wszystko zrozumialam, ale tolerancja mi sie poszerzyla . . .
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 13 paź 2008, 11:41

ewawawa tak cie caly czas podczytuje i te Twoje zmagania...z mezczyznami i ze sama soba...musialabym zacytowac pewnie cle Twoje posty...ale widze jak madra jestes kobieta... Brakuje mi teraz slow na ocene Twoich rozwazan...ale osobiscie bym chciala miec taka kolezanke w swoim otoczeniu... 8-) 8-) 8-)

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 13 paź 2008, 13:54

dziekuje Aniele :-)
tak tam sobie filozuje ;)
bardzo sobie cenie Twoja opinie, bo tez Cie uwazam za madra kobiete :-)
a siebie sama to roznie :lol:

zmagania to raczej ze sama soba, faceci generalnie sa latwi i mniej skomplikowani

mialam szczescie ze trafilam na "groupiego", to fajny facet jest, cieply i otwarty, zasadniczo naprawde monogamiczny i nie ucieka od problemu i odpowiedzialnosci za swoje czyny.
ale i on mial szczescie ze trafil na mnie, gdybym tak go nie lubila, moglabym go zniszczyc w kilka tygodni, skopac mu zycie, zetrzec na pyl i rozszypac na wietrze . . :badgrin:

a tak w pewien sposob wzrosl nam szacunek dla obu stron - moze to dziwnie brzmi, ale tak jest.
mamy wspolny sekret i troche cieplejsza relacje niz przedtem.
a te wszystkie iskry w koncu znikna. oby jak najszybciej. najwazniejsze ze potrafimy normalnie sie kontaktowac, bo mamy i bedziemy mieli wspolne sprawy i glupio byloby je schrzanic.

no i zostanie usmiech podczas gdy on na moim koncercie uslyszy pewna piosenka i vice versa. :-)
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 15 paź 2008, 22:59

ewawawa pisze:zmagania to raczej ze sama soba, faceci generalnie sa latwi i mniej skomplikowani
dokladnie...z tym sie zgadzam...a my zazwyczaj robimy ten blad,ze podchodzimy do nich jak do "rownym" sobie...nie obrazajac meskiej czesci...ale niestety tym sobie robimy same czesto problemy....oni maja proste myslenie...a my....komplikujemy wszystko... ;)
ewawawa pisze:a te wszystkie iskry w koncu znikna. oby jak najszybciej. najwazniejsze ze potrafimy normalnie sie kontaktowac, bo mamy i bedziemy mieli wspolne sprawy i glupio byloby je schrzanic.
i to jest dojrzale spojrzenie i myslenie!!!! EVcia ja Cie za wzor bede brala!
ewawawa pisze:no i zostanie usmiech podczas gdy on na moim koncercie uslyszy pewna piosenka i vice versa.
.... [smilie=happy.gif] ....moze i my poznamy niedlugo slowa piosenki... 8-)

Dziekuje Eva za mile slowa...milo mi ze tak jestem odbierana przez Ciebie!
Cenie sobie madrych ludzi...a Tych ktorzy maja duzo do powiedzenia tym bardziej PDT_Love_13

Milej nocki...bo Ty tu widze czesto do pozna ;)

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 17 paź 2008, 14:44

Anielicanrw pisze:oni maja proste myslenie...a my....komplikujemy wszystko... ;)
prawda, prawda, my lubimy sie przejmowac, analizowac, a mezczyzni no coz stalo sie trzeba zyc dalej i czesto "jakos to bedzie".
my jestesmy bardziej krytyczne wobec siebie, w stosunku do innych jestesmy bardziej wyrozumiale.

ewawawa fajne sa te twoje sexualne perypetie, bede sledzic co z tego wyniknie.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 17 paź 2008, 17:53

bluebeleczka pisze:prawda, prawda, my lubimy sie przejmowac, analizowac, a mezczyzni no coz stalo sie trzeba zyc dalej i czesto "jakos to bedzie".
Zgadzam sie z tym w całej rozciągłości.. :badgrin: .Tylko.....dzieki takiemu podejściu do sprawy przynajmniej ja,mam trzeźwe spojrzenie na to co sie stało lub dzieje..To nie jest brak emocji...jakaś ułomność...to pozwala na podejmowanie tzreźwych ..rozsądnych w miarę decyzji....Zobaczenie sprawy z dystansu daje właśnie takie możliwości...
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 17 paź 2008, 18:32

janko wlasnie o to chodzi, my kobiety tracimy perspektywe, trzezwe spojrzenie nie wchodzi w takim momencie w gre,

poza tym dla wiekszosci kobiet problem to juz przypadek kliniczny, nalezy go zdiagnozowac a nastepnie wyleczyc, nawet jesli jest samouleczalny.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 17 paź 2008, 22:47

bluebeleczka ..fajnie piszesz..jakbyś z niejednego pieca chleb jadła..... 8-) ...powiedz tylko co przeszkadza wam w takim zdystansowanym podejściu do sprawy...Przecież sama wiesz,że łatwiej wówczas o trafne decyzje....
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 17 paź 2008, 22:59

janko oczywiscie ze latwiej, ale emocje biora gore, wiele z nas pierw sie wkurza, placze, histeryzuje i jak sie juz bardzo zmeczymy zaczynamy myslec, ale damage is done.
jednakze nie uogolniajac sa i kobiety tzw. zolzy i slyszalam, a nawet wiem ze takie wlasnie kobiety mezczyzni kochaja.
wypowiedz sie. czyzby nasza ewawawa byla zolza za ktora faceci szaleja. ewa gdzie jeste
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 17 paź 2008, 23:12

ewawawa nie jest chyba jedyna tutaj kobieta ,która ma bogate życie i przezycia seksualne...wiekszośc z was traktuje jednak tą sferę życia jako cos bardzo intymnego i prywatnego.. nie obnaża swojego emocjonalnego świata.... prawdę mówiąc bardziej odpowiada mi ten drugi typ kobiety... Nasza ewawawa tryska energia..szarpie struny gitary..eksploduje temperamentem i może to facetów przyciąga.... :badgrin: ..na mnie to jednak nie działa...
bluebeleczka pisze:jednakze nie uogolniajac sa i kobiety tzw. zolzy i slyszalam, a nawet wiem ze takie wlasnie kobiety mezczyzni kochaja.
...kochają...chyba nie...raczej lubią ich towarzystwo..a to co innego.... :badgrin:
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”